"Wprowadzamy taki kierunek studiów, bowiem coraz większe jest zapotrzebowanie na ludzi, którzy będą bronić sieci przed coraz większą liczbą włamań. A kto wyszkoli ich lepiej niż znający zabezpieczenia sieci od podszewki hacker" - powiedział dziekan wydziału komputerowego uczelni Richard Amori. Na razie jednak żaden hacker nie zgłosił się na ogłoszenie uniwersytetu.







