Kawiarenkę uruchomili amerykańscy zołnierze kosztem 24 tysiecy USD. Powstała ona w miejscu prowadzonej przed laty kafejki, która została zamknięta za "udostępnianie wywrotowych treści". W tej chwili bywalcy mogą przeglądać w sieci wszystko bez ograniczeń. Jednakże porządku w lokalu pilnują uzbrojeni marines. Kawiarenkę odwiedzają wyłącznie mężczyźni. W mieście jest jeszcze wielu stronników dyktatora i co chwilę wybucha strzelanina na ulicach.








