Inwestowanie na rynku Forex dla początkujących

Rynek Forex służy wymianie walut po ustalonym kursie. Dzienne obroty na nim w styczniu 2020 r. wyniosły w sumie około 6,6 bilionów dolarów. Ta niebagatelna suma sprawia, że jest on największym rynkiem na świecie. Niemal każdy z nas z niego korzystał – chociażby wymieniając waluty przed wyjazdem na wakacje. Największymi uczestnikami rynku walutowego są oczywiście banki, rządy czy międzynarodowe korporacje, ale inwestorem może zostać każdy. Przedstawiamy zatem krótki poradnik o tym, jak postawić pierwsze kroki na rynku Forex.

Co trzeba wiedzieć na początku?

Opanowanie zasad, według których działa rynek Forex wcale nie jest trudne. Dzięki temu każdy może zacząć prowadzić na nim spekulacje. Zanim to jednak zrobimy, koniecznie zapoznajmy się z podstawami inwestowania. Wymieniając waluty, z pewnością zauważyliśmy, że ich kursy podane są jako stosunek wartości jednej waluty do drugiej. Jeśli cena USD/PLN wynosi 3,6700, oznacza to, że za 1 USD (waluta bazowa) kupimy 3,67 PLN (waluta kwotowana). Na rynku Forex zawsze handlujemy parami walutowymi. Najbardziej popularną jest oczywiście para euro do dolara amerykańskiego. Te, które cieszą się największym zainteresowaniem, nazywamy Majors. W skład tych par wchodzą waluty największych światowych gospodarek (np. EUR/USD). Pary o mniejszym znaczeniu nazywane są Minors, wśród nich można wymienić USD/CAD. Pary, w których jedna z walut należy do państwa rozwijającego się, noszą miano Exotic. Do nich należy m.in. para USD/PLN.

Jak inwestować na rynku Forex?

Kursy walut ulegają stałym wahaniom. Obecnie ich notowania zależą przede wszystkim od popytu i podaży. Forex jest właściwie rynkiem spekulacyjnym, oznacza to, że w oparciu o analizę prognozujemy, czy kurs danej waluty będzie spadał, czy rósł i na tej podstawie podejmujemy decyzję o zakupie lub sprzedaży. Gdy kurs waluty jest niski, kupujemy ją i czekamy, aż wzrośnie, a następnie odsprzedajemy z zyskiem, który staje się naszym zarobkiem.

Waluty możemy oczywiście kupować fizycznie. Gdy myślimy o Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, widzimy budynek przy ul. Książęcej. Gdy wyobrażamy sobie nowojorską giełdę, od razu kojarzymy ją z Wall Street. Rynek walutowy nie ma swojej siedziby, wszystkie transakcje odbywają się za pośrednictwem sieci. Działa całą dobę, dlatego mówi się, że rynek Forex nie śpi. Zamyka się jedynie na weekend. Oczywiście możemy także zdecydować się na fizyczny zakup waluty np. w kantorze. Zdecydowanie jednak wygodniej zrobić to wirtualnie. 

Fizyczne posiadanie czy to gotówki, czy kruszców, czy jeszcze innych towarów, rodzi wiele kłopotów. Musimy je przechowywać, transportować, mogą zostać skradzione. Dlatego powstały instrumenty pochodne, które pozwalają zarobić na zmianie ceny (np. złota czy waluty) bez konieczności fizycznego posiadania. Jednym z najbardziej popularnych instrumentów pochodnych jest CFD, czyli kontrakty na różnice kursowe.

Czym są kontrakty CFD?

Contract for Difference, czyli kontrakt na różnicę kursową, to umowa zawierana pomiędzy inwestorem a brokerem Forex. Zakłada ona, że różnica wartości pomiędzy dniem zawarcia kontraktu a momentem zamknięcia transakcji zostanie uregulowana pomiędzy stronami. Jeśli jest ona ujemna, inwestor musi zapłacić brokerowi, jeśli dodatnia - sam zarabia. Zatem zawierając kontrakt CFD, nie stajemy się właścicielami waluty czy innego aktywa - umowa dotyczy jedynie spekulacji. Kontrakty możemy zawierać zarówno na wzrosty, jak i na spadki, możemy więc zarabiać nie tylko, gdy kurs waluty rośnie, ale również wtedy, gdy maleje (pod warunkiem, że zajęliśmy odpowiednią pozycję).

Najważniejsze pojęcia

Na rynku Forex nie handluje się pojedynczymi walutami, a pakietami walut. Standardowym pakietem jest lot, czyli pozycja warta 100 000 jednostek. Zajmując pozycję o wielkości 1 lota na parze EUR/USD, kupujemy 100 000 euro za dolary. Nie mamy wystarczającej kwoty, by zainwestować 1 lota? Nie musimy. Możemy rozpoczynać ze znacznie mniejszymi pozycjami, nawet z mikro- czy nanolotami. Zaletą rynku Forex jest możliwość rozpoczęcia inwestowania nawet z niewielkim kapitałem.

Kolejnym ważnym pojęciem, z którymi zetkniemy się na tym rynku, jest pips, czyli najmniejsza zmiana ceny, jakiej może dokonać para walutowa. Na rynku Forex notowania walut ukazywane są do czwartego miejsca po przecinku. Jeśli EUR/USD wzrośnie z 1,2216 do 1,2217, to zmiana wyniesie właśnie 1 pips. Od tej reguły istnieją wyjątki, na przykład para USD/JPY kwotowana jest do drugiego miejsca po przecinku i w tym przypadku pips to 0,01. Jednostką mniejszą od pipsa jest punkt, 1 pips wynosi 10 punktów.

Następnym pojęciem, które powinniśmy zrozumieć, zanim zaczniemy inwestować na rynku Forex, jest dźwignia finansowa. Dzięki niej możemy obracać znacznie większym kapitałem, niż w rzeczywistości posiadamy. W ten sposób dysponując dźwignią o wielkości 1:10, obracamy kwotą dziesięciokrotnie większą od wpłaconego depozytu. Od paru lat niedoświadczeni inwestorzy indywidualni mogą korzystać z maksymalnej dźwigni 1:30 dla najpopularniejszych par walutowych oraz 1:20 dla pozostałych. Ma to uchronić początkujących inwestorów przed zbyt dużymi stratami. Jak wygląda to w praktyce? Przy dźwigni o wartości 1:30, dysponujemy 30-krotnie większym kapitałem, niż posiadamy. Mając zatem 1000 zł, możemy zarządzać pozycją o wartości 30 000 zł. Jeśli kurs zmieni się o 1 proc., to zarobimy 300 zł. Pamiętajmy jednak, że to samo stanie się w drugą stronę - jeśli obstawiliśmy wzrost, a kurs spadł, to stracimy niemal 1/3 wpłaconego depozytu.

Jak rozpocząć grę na rynku Forex?

Najlepiej zacząć od konta demo, takie narzędzia oferuje niemal każdy broker. Takie konto jest darmowe i pozwala zyskać pierwsze doświadczenie bez ryzykowania realnymi środkami. To właśnie czas, by spróbować zaryzykować i zobaczyć, jak łatwo przez brak rozwagi stracić pieniądze. Wersja demonstracyjna pozwoli również zapoznać się z działaniem platformy przed wejściem do prawdziwej gry. Gdy już rozpoczniemy handel na prawdziwym koncie, pamiętajmy, by zacząć od niewielkich kwot, najlepiej handlować najniższymi pozycjami, na które pozwala broker. Tylko w taki sposób możemy zdobyć niezbędne doświadczenie. Kwoty zwiększajmy dopiero, gdy poczujemy, że znamy zasady tej gry. Na koniec pamiętajmy - nie ryzykujmy więcej, niż możemy pozwolić sobie stracić.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne