Reklama

Oprogramowanie wymuszające okup zaatakowało centrum medyczne

Oprogramowanie szantażujące zmusza kolejne centrum medyczne - tym razem w Michigan - do zaprzestania działalności. Centrum medyczne w Battle Creek (stan Michigan) zostało zmuszone do zaprzestania działalności po tym, jak hakerzy zainfekowali jego systemy oprogramowaniem szantażującym, narażając na szwank wszystkie zasoby informacyjne – od dokumentacji medycznej pacjentów po informacje rozliczeniowe.

Oprogramowanie ransomware zablokowało systemy informatyczne, a za klucze deszyfrujące napastnicy zażądali 6,5 tys. dolarów. Właściciele Centrum odmówili zapłaty żądanego - stosunkowo niskiego - okupu twierdząc, że nie ma gwarancji na to, iż napastnicy dotrzymają warunków umowy lub nie uderzą ponownie. Zamiast tego postanowili zamknąć klinikę.

Dla zbadania sprawy wezwane zostało FBI. Mimo prowadzonego śledztwa, wciąż brak jest szczegółów przestępstwa. Nie jest obecnie znany typ użytego oprogramowania ransomware. Niepokojący jest także przypadek 13-letniej pacjentki, której matka zdruzgotana jest świadomością, że nie ma dokumentacji medycznej jej córki. Dziewczynka ma zaplanowaną kontrolę w związku z infekcją, do której doszło po przeprowadzonym zabiegu chirurgicznym.

Reklama

Przypadek ten po raz kolejny pokazuje, jak duży wpływ na pracę instytucji opieki zdrowotnej i stan jej pacjentów może mieć oprogramowanie szantażujące. W ubiegłym roku cyberprzestępcy bombardowali szpitale i kliniki różnymi typami złośliwego oprogramowania, powodując znaczne zawirowania w branży. Przewiduje się, że w 2019 r. tendencje będą podobne. Na szczęście, według niektórych badań, instytucje opieki zdrowotnej zaczynają poważniej inwestować w obronę cybernetyczną - mówi  Mariusz Politowicz, inżynier techniczny Bitdefender z firmy Marken Systemy Antywirusowe 

Tajemnicą jest, dlaczego lekarze z  tej kliniki postanowili nie podejmować próby ratowania biznesu i odmówili zapłaty okupu - warto tu wziąć pod uwagę fakt, że każda praktyka lekarska, bez względu na to, jak mała, jest zapewne warta znacznie więcej niż 6,5 tys. dolarów. Prawdą jest, że z zasady nie należy ulegać żądaniom hakerów, ale w niektórych sytuacjach jest to jedyny sposób na odzyskanie danych. A gdy w grę wchodzi ludzkie życie, warto się chyba zastanowić. 

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama