Mogłoby się wydawać, że problem z ogromnymi opłatami za roaming w Europie już zniknął. Cóż... nie do końca tak jest i dobrym przykładem tego stanu rzeczy jest Szwajcaria. Kraj ten nie należy do Unii Europejskiej i internet dla turystów bywa tam naprawdę drogi, o czym przekonał się pewien Amerykanin.
Mieszkanie Florydy dostał rachunek na blisko 600 tys. zł
Amerykanin Rene Remund postanowił w zeszłym roku wraz z żoną wybrać się do Szwajcarii. Wybór nie dziwi, bo to naprawdę piękny kraj z licznymi atrakcjami. Niestety przy okazji czekała tam na niego "internetowa pułapka" w ramach usług świadczonych poprzez roaming.
Operator T-Mobile, który świadczył usługi w telefonach państwa Remund, po wakacjach spędzonych w Szwajcarii wystawił rachunek na kwotę aż 143 tys. dolarów! Po obecnym kursie jest to równowartość 581 tys. zł. Można by więc pomyśleć, że w trakcie wyjazdu zużyli pakiet internetowy o bardzo dużym rozmiarze. Okazuje się, że nie.
Podczas wyjazdu do Szwajcarii Remund zużył tylko około 9,5 GB internetu. Jeśli tak, to T-Mobile musiało naliczyć za każdy 1 GB około 15 tys. dolarów. Bardzo dużo i rzeczywiście stawki te obrazują smutną rzeczywistość.
Szwajcaria to roamingowa pułapka
Szwajcaria nie jest krajem Unii Europejskiej i nie dotyczą jej stawki za opłaty roamingowe, które znamy z państw członkowskich. W tym regionie Starego Kontynentu naprawdę warto uważać. W przeciwnym wypadku może się to skończyć naprawdę dużymi opłatami. Obecnie według cennika Plusa jest to 5 gr. za każdy 1 KB internetu, czyli 51,2 zł za 1 MB danych! Opłaty za gigabajty to już zupełnie inne kwoty, które potrafią spowodować zawrót głowy.
Pan Remund nagłośnił sprawę i wynajął prawnika. W jego przypadku sytuacja zakończyła się szczęśliwie i operator anulował rachunek. Związane to było z wcześniejszym zapewnieniem mieszkańca Florydy o gotowości oferty na wyjazd za granicę, ale rzeczywistość okazała się inna.
Pewnie jednak nie każdy miałby tyle szczęście i jeśli planujecie wyjazd do Szwajcarii, to pod tym względem z pewnością warto się odpowiednio przygotować. Na przykład poprzez wcześniejszy zakup specjalnego pakietu do wykorzystania za granicą, bo są to znacznie mniejsze wydatki. W przeciwnym wypadku po powrocie może was czekać niemiła niespodzianka.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Geekweek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











