Samoloty na żyletki. Co się dzieje z maszynami po ich uziemieniu?

Linie lotnicze na całym świecie kupują nowe maszyny, poszerzając swoją flotę albo zastępując wysłużone i wiekowe maszyny. Co się dzieje ze starymi samolotami wycofywanymi z użytku? Najczęściej są rozbierane na części na specjalnych cmentarzyskach. Silniki, awionika czy niektóre metalowe elementy są odsprzedawane albo wykorzystywane jako części zamienne, a metale trafiają do recyklingu. Wbrew pozorom to bardzo opłacalny biznes.

Co można zrobić z aluminiowych zagłówków, skóry z foteli, pasów bezpieczeństwa czy futra na fotelu kapitana? Linia lotnicza Emirates stworzyła właśnie torby, walizki, plecaki, paski, a nawet buty i wykorzystała do tego materiały z największych samolotów na świecie - Airbusów A380 i Boeingów 777. Z szesnastu zmodernizowanych maszyn odzyskano ponad 14 tysięcy kilogramów materiałów.

Reklama

A380 i "triple seven" wróciły do latania z nowymi wnętrzami, ale nie każdy samolot ma takie szczęście. Nawet taki, który przeleciał dziesiątki tysięcy kilometrów i przewiózł miliony pasażerów. 

Wysłużone maszyny trafiają na cmentarzyska rozsiane po całym świecie. Najwięcej jest ich w Stanach Zjednoczonych.

Zanim samolot będzie zezłomowany musi być rozłożony na części pierwsze. Znikają silniki, przyrządy, okablowanie, wyposażenie wnętrza. Zostaje tylko metalowa skorupa. 

Gdzie są cmentarzyska samolotów? Zagłębie w USA

Baza Sił Powietrznych USA Davis-Monthan w pobliżu Tucson w Arizonie jest miejscem, w którym składowane są wycofane z eksploatacji samoloty wojskowe - od myśliwców po ogromne transportowce. Panuje tam gorący i pustynny klimat, dlatego przechowywanie nieużywanych maszyn jest lepsze niż w klimacie wilgotnym.

Na powierzchni ponad 10 kilometrów kwadratowych znajduje się 3200 starych samolotów, 6100 silników i prawie 300 tysięcy sztuk i sprzętu, które należą do amerykańskiej armii czy NASA. 

Największe samoloty świata - Airbusy A380 linii China Southern czy Boeingi 747 Lufthansy lądują z kolei na jednym z największych cmentarzysk na świecie, w porcie lotniczym i kosmicznym Mojave. Ale to nie tylko złomowisko. W Mojave mieści się też centrum innowacji lotniczych, gdzie w parku przemysłowym prowadzone są badania i testy nowoczesnych technologii. 

150 km od bazy Mojave znajduje się lotnisko Southern California Logistics. Kiedyś była to baza wojskowa, dziś to jedno z największych na świecie składowisk samolotów komercyjnych, które może pomieścić nawet 500 maszyn. W czasie pandemii Covid-19 trafiały tam nawet nowiutkie samoloty: Boeingi 777 dla Air New Zealand czy Dreamliner 787-10 dla British Airways. 

Pinal County Airpark to z kolei dawna baza Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA). Dziś to oczywiście lotnisko z normalnym pasem startowym. Jest to największy na świecie komercyjny obiekt do przechowywania i obsługi technicznej samolotów, ale i tak wiele sprowadzanych tu maszyn od razu trafia do zezłomowania. 

Stany Zjednoczone przodują w rozbiórce maszyn lotniczych. Ale to się zmienia. Od 2014 roku przy lotnisku w Alice Springs w Australii działa jedno z największych komercyjnych cmentarzysk samolotów poza USA. Podobne miejsca są także w Europie. 

Gdzie jest cmentarzysko samolotów w Europie?

Europejczycy nie gęsi, swoje cmentarzysko do złomowania samolotów też mają. Tak, jak w innych przypadkach, wybór miejsca nie był przypadkowy. Z powodu suchego i ciepłego klimatu jest ono zlokalizowane przy lotnisku Teruel w Hiszpanii. 

Teruel to największe cmentarzysko samolotów w Europie. Może pomieścić do 250 maszyn, co przydało się podczas pandemii. Właśnie w tym miejscu wylądowało i parkowało 100 samolotów europejskich linii lotniczych

W Europie składowiska samolotów znajdują się jeszcze m.in. w Holandii (lotnisko Twente) czy Wielkiej Brytanii (lotnisko Cotswold).

Źródło: Simple Flying

Polecamy na Antyweb: Nowe opcje YouTube Premium. Czym platforma kusi użytkowników? 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: samolot | wrak samolotu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy