Reklama

Zobacz, jak ogromny jest rosyjski dron bojowy Su-70 Ochotnik [WIDEO]

Siły powietrzne tego mocarstwa wzbogacą się o nową maszynę, która będzie konkurowała z najnowszymi amerykańskimi i chińskimi bezzałogowcami w nadchodzących konfliktach. Dron jest ogromny i budzi respekt.

Su-70 Ochotnik na filmie pokazanym przez TV Zvezda

Bezzałogowy Su-70 Ochotnik (pol. myśliwy) pierwszy raz oficjalnie pojawił się w mediach w 2019 roku. Chociaż projekt jego budowy rozpoczął się w 2011 roku, a pierwszy raz pojazd został dostrzeżony pod koniec 2018 roku, gdy odbywały się jego testy w ekstremalnych warunkach w Nowosybirsku.

W 2019 roku maszyna gościła też u boku supernowoczesnego myśliwca Su-57. Rosjanie, podobnie jak Amerykanie, zamierzą zapewnić wsparcie swoim maszynom bojowym nowoczesnym bezzałogowcem. Będzie on pełnił rolę lojalnego skrzydłowego, który wykona najróżniejsze misje zlecone przez pilota.

Reklama

Teraz w końcu możemy zobaczyć ten nowy nabytek rosyjskiej armii w pełnej krasie. Oczywiście, wciąż mówimy tutaj o prototypie, bo maszyna ma wejść do służby dopiero w 2024 roku. Raczej jej wygląd zewnętrzny już się nie zmieni.

Bardzo ciekawy materiał filmowy na jego temat zaprezentowała właśnie TV Zvezda. Możemy zobaczyć Su-70 Ochotnik na płycie lotniska, kolejny raz w towarzystwie myśliwca Su-57, któremu będzie służył w przyszłości. Na filmie pokazano też centrum kontroli. Maszyna jest ogromna. Człowiek stojący na jej kadłubie wygląda jak mrówka na stole.

Pojazd powietrzny wykonany został w technologii stealth i latającego skrzydła, czyli na wzór słynnych amerykańskich bombowców strategicznych B-2 Spirit, czy nadchodzącego B-21 Raider. Maszyna będzie niezwykle zwrotna i będzie trudno wykrywalna przez radary. Za projekt bezzałogowca odpowiada znana na całym świecie rosyjska firma Suchoj.

Na razie oficjalnie niewiele wiadomo o tej maszynie. Jest dron o długości 13,6 metra, rozpiętości skrzydeł 17,6 metra i masie 20 ton, przeznaczony do celów uderzeniowo-rozpoznawczych. Ochotnik napędzany jest pojedynczym turbowentylatorem AL-41F instalowanym również na myśliwcach Su-35S i prototypach Su-57.

Niedawno Pentagon zapowiedział, że jego plany na przyszłość rozwoju lotnictwa są silnie związane właśnie z tego typu maszynami. Rosja najwidoczniej w tej kwestii myśli podobnie. W przyszłości misje realizowane przez pilotów zostaną mocno ograniczone.

Zastąpią ich roboty, operatorzy naziemni oraz zaawansowane technologie sztucznej inteligencji. Takie systemy nie tylko zapewnią o wiele większe bezpieczeństwo pilotom i żołnierzom, ale również znacznie od nich lepiej będą wykonywały nawet najtrudniejsze misje.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL