Reklama

Rośnie jak na asteroidzie? Naukowcy chyba przesadzili

Astronauci podczas misji na Marsa będą mogli zjeść sałatkę z warzyw, które zostały wyhodowane na zmielonej asteroidzie. To odkrycie pomoże w misji założenia kolonii na Czerwonej Planecie.

To chyba najbardziej szalony pomysł naukowców, którzy szukają sposobów na poradzenie sobie z problemem odżywiania w kosmosie. Wiadomo, że planowana misja na Marsa będzie trwała nawet dwa lata, w tym większość czasu astronauci spędzą w statku kosmicznym lecącym Ziemi do Czerwonej Planety i z powrotem. I tu pojawia się problem pożywienia, gdyż część roślin astronauci będą musieli sami wyhodować. Z pomocą przyszli im właśnie naukowcy, którzy proponują wykorzystać jako glebę dla roślin materiał z meteorytów czy fragmentów asteroid, które spadły na Ziemię.

Reklama

W najnowszym numerze periodyku Planetary Science Journal przedstawiali rewelacyjne wyniki eksperymentów z hodowaniem roślin na zmielonych meteorytach i asteroidach, których szczątki zostały znalezione na ziemi. Sałatka, papryka czy rzodkiewki rosły na tej dziwnej glebie jak na drożdżach. Dla porządku dodajmy, że do "asteroidowej gleby" dodano także mech torfowy. I dopiero ta mieszanka zastosowana jako idealny nawóz okazała się strzałem w dziesiątkę. 

Asteroidy idealne dla rolnictwa?

Naukowcy ze zdumieniem zauważyli, że skład asteroid odpowiada temu, co zawierają najdroższe nawozy dla rolnictwa. Jest tam azot, potas czy fosfor, które są idealne jako składniki gleby dla roślin. Jako miejsce do eksperymentów z nowym "kosmicznym nawozem" wybrali odpowiednie miejsce - Międzynarodową Stację Kosmiczną. Okazało się, że na glebie opartej o zmielone asteroidy wyrosły imponujące warzywa: sałata, rzodkiewki i papryka

Wyniki tych eksperymentów są zachęcające. Autorzy publikacji w Planetary Science Journal są przekonani, że odkrycie nowego zastosowanie asteroid może okazać się przełomowe dla przyszłych misji kosmicznych. Jeśli poważnie potraktować pomysł Elona Muska stworzenia kolonii na Marsie, to przyszli koloniści będą potrzebowali nawozów sztucznych dla swoich plantacji. 

Okazuje się, że nie trzeba będzie transportować ich z Ziemi, a wystarczy zmielić meteoryty lub asteroidy znalezione na Czerwonej Planecie. A inne zastosowania tego odkrycia? O zielonych ogrodach na asteroidach raczej należy zapomnieć. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy