Reklama

Nvidia prezentuje nowe GeForce RTX 3000 - zaskakująca wydajność i przystępne ceny

W końcu, po dwóch latach oczekiwania, NVIDIA zaprezentowała nową generację kart graficznych, bazującą na architekturze Ampere i wygląda na to, że warto było czekać.

Dlaczego? Dlatego, że seria GeForce RTX 3000 przynosi ogromne wzrosty wydajności i nowe technologie w cenach na poziomie poprzedników, końcówka roku zapowiada się więc wyśmienicie na rynku PC. Wczorajsza konferencja Zielonych przyniosła nam zapowiedź trzech kart graficznych: GeForce RTX 3090, GeForce RTX 3080 i GeForce RTX 3070. Te oparte są o nowe GPU z rodziny Ampere, które produkowane są przez Samsunga z wykorzystaniem nowego 8 nm procesu technologicznego, a flagowe GPU GA102 zbudowane jest z aż 28 mld tranzystorów. Jensen Huang pochwalił się także nowymi technologiami wprowadzanymi przez Ampere, w tym drugą generacją rdzeni RT odpowiedzialną za ray tracing, trzecią generacją rdzeni Tensor, które zajmują się obliczeniami z wykorzystaniem sztucznej inteligencji czy RTX IO. Jest to rozwiązanie podobne do tego znanego z PS5, które przyspiesza podsystem nośników danych w grach.

Reklama

Przejdźmy jednak do samych grafik. GeForce RTX 3090 to nowy flagowy model, który traktowany powinien być jak następca TITANa (co zasugerował sam prezes NVIDII). Ten potwór stworzony został do grania w rozdzielczości 8K i to z włączonym ray tracingiem (oraz DLSS). Karta wyposażona została w aż 24 GB pamięci GDDR6X o prędkości 19,5 Gb/s, które obsługiwane będą przez 384-bitową szynę (przepustowość wynosić będzie więc 936 GB/s). Zastosowane tu GPU pochwalić może się zawrotną liczbą 10496 rdzeni CUDA, a prędkość boost to 1700 MHz. Producent chwali się, że RTX 3090 jest dwukrotnie wydajniejszy od RTX 2080 Ti. Cena tego modelu wynosi 7029 zł, a jego premiera planowana jest na 24 września.

GeForce RTX 3080 to z kolei high-endowy model dla śmiertelników, choć w tym przypadku trzeba liczyć się ze sporym wydatkiem, ponieważ model ten wyceniono na 3279 zł, ale w zamian otrzymamy grafikę, która ma być dwukrotnie wydajniejsza od poprzednika (RTX 2080) przy tej samej cenie. RTX 3080 wyposażono w 8704 rdzenie CUDA. Prędkość boost dla GPU to 1710 MHz, a na pokładzie tej karty znajdziemy także 10 GB pamięci GDDR6X pracującej z prędkością 19 Gb/s, która obsługiwana jest przez 320-bitową magistralę, co daje przepustowość na poziomie 760 GB/s. Warto też zwrócić uwagę na nietypowe wentylatory, ponieważ jeden umieszczony jest z góry karty, a drugi z dołu - zdaniem producenta ten system chłodzenia jest nie tylko efektywniejszy, ale i cichszy. Premiera RTX 3080 odbędzie się 17 września.

Ostatnia z nowości to GeForce RTX 3070 i na ten model przyjdzie nam poczekać aż do października, ale warto, ponieważ otrzymać mamy grafikę o wydajności GeForce RTX 2080 Ti za mniej niż połowę ceny. Model ten wyceniono bowiem na 2359 zł i oferuje on GPU z 5888 rdzeniami CUDA. Na pokładzie znajdziemy także 8 GB VRAM, ale RTX 3070 korzysta ze starszych pamięci GDDR6 (bez X w nazwie) o prędkości 16 Gb/s oraz 256-bitowej szyny, co daje przepustowość na poziomie 512 GB/s. Prędkość boost rdzenia wynosi w tym przypadku 1730 MHz. Co na to AMD? Na odpowiedź Czerwonych poczekać musimy do jesieni, ale trzeba przyznać, że czeka ich naprawdę trudne zadanie. Big Navi, czyli nowe flagowe GPU AMD, będzie musiało mierzyć się z topowymi propozycjami NVIDII. Warto dodać, że będzie to pierwsza generacja czerwonej ekipy ze sprzętowym wsparciem ray tracingu.

Źródło: GeekWeek.pl/Nvidia

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy