Reklama

Bezemisyjny superjacht o nazwie Norway to ekologiczna perła mórz ze Skandynawii

Mamy ekologiczne samochody, ciężarówki i samoloty, to czemu nie uczynić bezemisyjnymi również statki. Poznajcie Norway, wyjątkową jednostkę, która wyznacza nowe trendy w wielkich, luksusowych i pięknych superjachtach.

Tę perłę mórz zaprojektował Kurt Strand Design. Nazwa tego jachtu nawiązuje do Norwegii i jej historii związanej z Wikingami. Sama jednostka również ma akcenty ich niezwykłej kultury, które uczyniły ten jacht bezemisyjnym. Chodzi o langskipy, które cechowały się wielkimi żaglami.

Norway ma trzy ogromne żagle, które nie są zwykłymi żaglami łapiącymi wiatr. To prawdziwy majstersztyk ekotechnologii na miarę XXI wieku. Otóż działają one jak turbiny wiatrowe, dzięki którym można ładować akumulatory jachtu, a później wykorzystać czystą energię do napędzania potężnych silników elektrycznych.

Reklama

Co ciekawe, energia może być przechowywana i posłużyć do napędu w dni bezwietrzne lub być wykorzystana do produkcji wodoru. Tak, ten 161-metrowy jacht może korzystać również z ogniw wodorowych. Projektanci przewidzieli również inne rodzaje wspomagania podróży, chodzi o sytuacje awaryjne.

Wtedy do użytku wejdą trzy generatory zasilane olejem napędowym lub skroplonym gazem ziemnym. Norway zaoferuje swoim 24 pasażerom 12 luksusowych apartamentów. Na jego pokładzie znajdzie się też klub fitness, siłownia, spa, basen, garaż na samochody, kino, lądowisko dla helikoptera, a nawet punkt medyczny. Kapitan i obsługa będzie miała do dyspozycji 40 dobrze wyposażonych kajut.

Źródło: GeekWeek.pl/Kurt Strand Design / Fot. Kurt Strand Design

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy