Jak w każdym dużym mieście, także i w tym kolosie na potrzeby pasażerów oddano 7 różnych dzielnic. Znajdziemy w nich szpital, sklepy, restauracje, kina, lodowisko, korty tenisowe, boiska do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki, posterunek policji i więzienie, a nawet kolejki tyrolskie i rollercoastera. Oczywiście nie zabrakło też kasyn, salonów spa i parków.
Symphony of the Seas ma długość aż 360 metrów, waży 228 tysięcy ton i posiada 18 pokładów. Statek był budowany przez ostatnie 4 lata we francuskiej stoczni Chantiers de l'Atlantique w Saint Nazair.
Wycieczkowiec należący do Royal Caribbean International od 3 dni pływa po wodach Morza Śródziemnego. Jesienią wyruszy na Karaiby, otwiera się w nowym oknie. Jego portem macierzystym będzie hiszpańska Barcelona.
Kosztu budowy tego największego na świecie pływającego miasta to niemal 1,5 miliarda dolarów. Jeśli chcecie wybrać się w niezapomnianą podróż Symphony of the Seas, to musicie liczyć się z wydatkiem rządu od 3 do 16 tysięcy złotych.
Źródło; GeekWeek.pl/ / Fot. Royal Caribbean International








