Reklama

To niesamowite, ale w pacyficznym abysalu odkryto rekordową liczbę ryb

Zespół naukowców z trzech uznanych instytucji oceanograficznych odkrył największą w historii pomiarów agregację ryb w głębi oceanicznej, a warto pamiętać, że panujące tam warunki nie należą do najłatwiejszych.

Abysal to strefa głębokościowa mórz, oceanów i głębokich jezior, najuboższa w składniki pokarmowe, pozbawiona światła, charakteryzująca się niską temperaturą (ok. 3°C) i wysokim ciśnieniem wody (ok. 300-600 atmosfer). Sprawia to, że żyjące tam gatunki przybierają naprawdę osobliwe formy, które charakteryzują się np. zanikiem lub nadmiernym rozwojem narządów wzroku, wytworzeniem delikatnych narządów dotyku oraz niezwykłymi kształtami, a do tego są bardzo nieliczne. Jak się właśnie okazuje, są tu jednak wyjątki i należą do nich podwodne góry wyrastające z dna oceanu, o czym przekonali się właśnie naukowcy University of Hawaii, Monterey Bay Aquarium Research Institute i National Oceanography Centre (NOC). 

Reklama

- Nasze obserwacje prawdziwie nas zaskoczyły. Nigdy nie wiedzieliśmy tak dużej liczebności ryb na tak oszczędnie zaludnionej i mocno ograniczonej pokarmowo głębokości - tłumaczy Astrid Leitner, autorka badań. Naukowcy eksplorowali strefę Clarion-Clipperton (CCZ) Pacyfiku, rozciągającą się od Hawajów do Meksyku, która jest ostatnio w centrum zainteresowania jako potencjalne miejsce pozyskiwania miedzi, kobaltu, cynku, magnezu i innych cennych metali.

Jako część swoich badań zespół chciał lepiej poznać podstawową ekologię wybranych obszarów, w tym celu opuścił na głębokość 3000-6000 metrów kamery i stacje z przynętami zawierające blisko 1 kg makreli - wybrano w tym celu trzy niezbadane i niezmapowane wcześniej szczyty podwodne. W efekcie udało się zarejestrować wideo, na którym widać 115 osobników rodziny synaphobranchidae wręcz rzucających się na pożywienie. To absolutny rekord, bo wcześniej na tej głębokości udało się zarejestrować grupy liczące dosłownie połowę tej liczby. Część z nich została złapana i wyciągnięta na powierzchnię w celu dalszych badań, co potwierdziło, że należą do gatunku Ilyophis arx - ryby znanej z dosłownie 10 schwytanych przedstawicieli.

Źródło: GeekWeek.pl/

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL