Reklama

Czy to talerz? Czy to moneta? Nie, to... pierwszy na świecie kołowy wieżowiec

Budynek Aldar Headquaters może nie jest najwyższym budynkiem, ale jego wygląd z pewnością przykuwa uwagę. Ta 21-metrowa konstrukcja zlokalizowana jest w biznesowej dzielnicy Al Dana na Al Raha Beach w Abu Zabi.

Znajdujący się blisko morza drapacz chmur miał swoim wyglądem nawiązywać to otoczenia. Projektanci wybrali więc kształt muszli jako wzór, chociaż niektórzy złośliwie twierdzą, że to dwa złączone talerze obiadowe.

Nowatorskie rozwiązania

W wyglądzie z pewnością zwracają uwagę wypukłości oraz dominacja szkła. Co ciekawe, do budowy  nie użyto ani jednego zaokrąglonego elementu szklanego.  Uzyskanie tego specyficznego kształtu było możliwe dzięki 25 000 szklanych trójkątów. Razem tworzą powierzchnię równą 52 boiskom do koszykówki. Ich montaż przestawia poniższy film.

Reklama

Ustawienie w kierunku Zatoki Perskiej sprzyja dużym wiatrom, a duża powierzchnia może zachowywać się jak żagiel. Aby była stabilna i nie przewróciła się przy określaniu podstawy zastosowano zasadę złotego podziału

Warunkiem Inwestora było ukończenie projektu w bardzo szybkim czasie. Budynek miał zostać ukończony na Grand Prix Formuły 1 w Abu Zabi w 2009 roku.

Jak przyspieszyć budowę?

Aby ograniczyć konieczność budowy konstrukcji na miejscu, podjęto decyzję o zastosowaniu prefabrykatów. Na miejsce przyjeżdżały gotowe kolumny, schody, podesty, czy całe moduły toalet.

Osiągnięciem celu bardzo pomogło zaawansowany projekt 3D oraz ścisła współpraca firmy budowlanej ze wszystkimi partnerami.

Kształt budynku ma być połączeniem tradycji i nowoczesności. Okrągły kształt miał symbolizować jedność i stabilność.

Aldar w liczbach

23-piętrowy budynek ma średnicę 124 metrów. Jest wyniesiony ponad plażę  Al Raha. Majestatu dodaje mu surowe otoczenie pustyni ponad które wystaje kolista kontrukcja.

W najszerszym punkcie ma 36 metrów i zwęża się do 24 metrów na krawędziach.

W rzeczywistości budynek ma całkiem sporą powierzchnię wynoszącą 2700 m kw. Powierzchnie w budynku są otwarte i uporządkowane. Dzięki zastosowaniu kratownicy w konstrukcji zewnętrznej sprawiło, że niemal niepotrzebna jest konstrukcja wewnętrzna. Wewnątrz są dwa rdzenie.

Znajduje się tu 20 wind:

12 osobowych

3 ogólnego przeznaczenia

2 windy usługowe

2 windy ręczne

1 podnośnik hydrauliczny

W związku z tym, że w budownictwie Bliskiego Wschodu dominuje beton, taki materiał był również rozważany i w tym przypadku. Jednak takie rozwiązanie wymagałoby ogromnej ilości kolumn, i konstrukcji, które zabrały by cenne miejsce wewnątrz.

Zastosowano więc stal, dzięki którem można było osiągnąć założone cele.

Dla Petera Taylora, lidera projektu, była w tym rozwiązaniu jeszcze jedna dobra wiadomość. Złożenie konstrukcji stalowej jest trudniejsze na etapie projektu. W przypadku betonu jest odwrotnie.

A może by tak szerzej?

W pewnym momencie konstruktorzy zaczęli zastanawiać się, czy nie można by poszerzyć całego budynku. Jak powiedział Taylor - Architektowi się to nie podobało, ale nasza odpowiedź brzmiała: czy ktokolwiek inny niż architekt to zauważy?

W taki sposób poszerzono ją o... 1,5 metra. Zwiększyło to budynek o 3 metry a powierzchnię brutto aż o 20 proc. W rzeczywistości taki zabieg wymagał zaledwie kosmetycznych zmian w konstrukcji budynku.

Aby uniknąć zwiększenia ilości wind, zastosowano system "kontroli celu", który po wskazaniu docelowego piętra kierował pracownika do odpowiedniej windy.

Chociaż diagrid przejmuje siły na obwodzie, kształt budynku sprawiał jeszcze jeden problem. W związku z zakrzywieniem w wielu kierunkach budynek pod własnym ciężarem mógł się wybrzuszać na zewnątrz.

Jak to wszystko wyczyścić?

Aby utrzymać budynek w czystości, bez pustynnego piasku i kurzu firma opracowała specjalną koncepcję pozwalającą pracować jednocześnie trzem zespołom. Nikogo chyba nie zaskoczy fakt, że fasadę tego drapacza chmur trzeba sprzątać cały czas. Na wykończenie całej elewacji potrzebne są 2-3 miesiące. Pracownicy, którzy są tu zatrudniani przechodzą specjalne szkolenie potwierdzone certyfikatem.

Ekologia ma znaczenie

Niezwykle ciekawym pomysłem było zastosowanie próżniowego systemu zbierania i selekcji odpadów, pierwszego w Abu Zabi. System sam kierował śmieci do wybranego miejsca i ich selekcję. Towarzyszy mu także system zagęszczania, co redukuję potrzebę częstego ich wywożenia.

Zastosowano tu energooszczędne rozwiązania, od klimatyzacji ze zmienną ilością powietrza, przez oprawy oświetleniowe po armaturę sanitarną.

Dzięki odpowiedniej konstrukcji projektanci zapewnili również oszczędność energii dzięki efektywnemu wykorzystaniu światła słonecznego.

Znaczenie dla projektantów miał również materiał. Chcieli, aby w jak największym stopniu budynek był wykonany z materiałów, które można poddać recyklingowi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy