Reklama

Coca-cola: Czy jest coś, czego nie potrafi?

Czy coca-cola potrafi rozpuścić rdzę, stek albo ząb, a także oczyścić styki akumulatora? Sprawdziliśmy to!

Cola. Ludzie uwielbiają ten gazowany napój bezalkoholowy zawierający wyciąg z orzecha koli. Wokół napoju zawsze krążyły legendy i choć tylko niektóre z nich są prawdziwe, wszystkie stanowią wyzwanie dla pogromców mitów.

Adam: "Jamie, ile zastosowań ma cola? Niektóre z nich brzmią sensownie, inne wydają się kompletnie nieprawdopodobne".

Jamie: "Jest tego mnóstwo - cola może usunąć plamy z krwi...".

Adam: "Rozpuścić stek...".

Jamie: "Oczyścić chrom...".

Adam: "A także styki akumulatora...".

Jamie: "Cola czyści zardzewiałe śruby...".

Reklama

Adam: "Usuwa tłuste plamy z ubrań...".

Jamie: "Usuwa rdzę...".

Adam: "Potrafi rozpuścić ząb...".

Jamie: "Oczyścić silnik samochodu...".

Adam: "Ma właściwości plemnikobójcze...".

Cóż, musimy tylko zdobyć trochę krwi, kilka steków, chrom, zardzewiałe śruby i do dzieła!

Mit 1: Cola rozpuszcza krew

Jamie kładzie się na ziemi, a Adam obrysowuje jego kontury kredą, aby upozorować scenę z kryminału. Pytanie: czy cola poradzi sobie z tymi trudnymi do usunięcia plamami z "miejsca zbrodni", czyli... zderzaka samochodu, który potrącił Jamiego? Kiedy Adam obrysowuje jego sylwetkę, ten wyjawia koledze tajemnicę: "Zdajesz sobie sprawę z tego, że obrysowywanie denata kredą to mit? Wcale się tak nie robi".

Adam jest zaskoczony: "Chyba żartujesz".

Aby test wydawał się autentyczny, pogromcy używają zwierzęcej krwi. Niepewny rezultatu Jamie pyta: "Ile czasu mamy czekać? Tyle, ile zajmuje karetce dotarcie na miejsce wypadku?". Pogromcy odliczają czas, w którym cola powinna wchłonąć krew.

Adam zjawia się z syreną ambulansu, włącza ją i mówi: "Dbamy o realizm i efektywność. Proszę bardzo" - syrena zaczyna wyć i świecić. Po dwóch godzinach w kalifornijskim słońcu chłopcy sprawdzają wynik testu.

Jamie: "Wygląda na to, że cola pobudza krew". "Czy nie o to chodzi producentom?" - żartuje Adam, polewając "miejsce zbrodni" wodą. Następnie pogromcy oglądają zderzak samochodu, który potrącił Jamiego.

Rezultat: większość krwi została usunięta. Cola pomogła - może nie rozprawiła się z plamami na dobre, ale pomogła. W miejscu, gdzie użyto napoju, jest mniej śladów niż tam, gdzie go nie zastosowano. Adam przyznaje, że część zderzaka, której nie oczyszczono colą, ma więcej śladów krwi niż ta polana napojem.

Mit 2: Cola czyści chrom

Czy chromowane części samochodu można wypucować colą? Pogromcy mitów chcą porównać działanie coli oraz preparatu wiodącej marki. Nikt nie chce przekazać do celów eksperymentu swojego auta, więc Jamie wpycha na plan gruchota przeznaczonego na złom, aby zobaczyć, jak zniesie działanie napoju.

"Nie wiedziałem, że ten złom ma hamulce, dopóki nie zahamowałeś" - mówi Adam.

Jamie wzrusza ramionami: "Ja też nie". To prawdziwy rupieć - co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Jamie ubrany w biały kombinezon wciera colę w zderzak samochodu, podczas gdy Adam stosuje zwykły preparat do czyszczenia chromu.

Po krótkich oględzinach pogromcy znają odpowiedź: "Wydaje mi się, że cząsteczki coli są jonizowane i wyciągają rdzę na powierzchnię" - mówi Adam.

Jamie także jest zadowolony: "Cola działa doskonale. Bąbelki wytwarzają pianę i rdza świetnie się ściera. Chociaż powierzchnia zderzaka robi się od niej lepka, łatwo będzie go umyć. Twoja strona jest do bani". "To prawda - potwierdza Adam. - Muszę przyznać, że cola to świetny środek do czyszczenia zderzaków".

Rezultat: wysoka punktacja za pucowanie chromu.

Mit 3: Cola usuwa rdzę

Legenda głosi, że niska zawartość kwasu fosforowego w coli skutecznie działa na rdzę. Szmatka nasączona napojem powinna wystarczyć, więc pogromcy aplikują płyn, który chcą pozostawić na 5 minut. W przerwie Jamie żartem zaprasza Adama na szklaneczkę coli.

Eksperyment się nie powiódł. Adam: "Ani drgnie". Jamie potwierdza i choć w końcu udaje mu się poluzować śrubę, nie ma to nic wspólnego z działaniem coli. "Nie wydaje mi się, żeby była w stanie w to wniknąć" - mówi Jamie.

Adam: "Ten eksperyment zakończył się kompletną porażką".

Rezultat: cola usunęła wierzchnią warstwę rdzy, ale na tym koniec.

Mit 4: Cola rozpuszcza monety

W tym teście pogromcy porównają działanie coli z działaniem czystego kwasu fosforowego. Ten właśnie składnik nadaje napojowi wyrazisty smak. Większość produktów spożywczych zawiera naturalne kwasy - dużo silniejsze niż fosforowy. Co się stanie z monetami po 24 godzinach moczenia w kwasach?

Adam dokładnie przygląda się monecie i stwierdza: "Zauważyłem coś interesującego, Jamie. Po jednej stronie monety, która moczyła się w coli, znajdował się pęcherzyk powietrza. Ślad po pęcherzyku nadal jest widoczny, a tam, gdzie nie było powietrza, cola oczyściła monetę".

Jamie: "Hej, nieźle. Cola poradziła sobie lepiej niż kwas fosforowy". Adam: "Powiedziałbym, że znacznie lepiej, a kwas okazał się do niczego".

Rezultat: cola naprawdę dobrze oczyściła monetę.

Mit 5: Cola rozpuszcza zęby

Z colą wiąże się mnóstwo legend, a niektóre brzmią całkiem prawdopodobnie. Chyba każdy słyszał o żrących właściwościach napoju - czy cola rozpuszcza zęby?

W warsztacie pogromcy szykują się do eksperymentu - przez 24 godziny jeden ząb będzie się moczył w pojemniku wypełnionym colą, a drugi w naczyniu z czystym kwasem fosforowym. Czy po całonocnym moczeniu zęby wciąż tam będą?

"Słyszę, jak pobrzękują o szkło" - mówi Adam. Jednak Jamie zauważa, że cola zabarwiła jeden z zębów na obrzydliwy brązowy kolor. Adam, któremu zrobiło się niedobrze, błędnie konstatuje, że w zębie wymoczonym w kwasie nie zaszły żadne zmiany.

Jamie podnosi ząb: "Nieprawda. Jest go o wiele mniej niż na początku". Adam: "Naprawdę?". Jamie: "Tak. Myślę, że kwas zżarł połowę. W porównaniu z drugim zębem ten jest ładny i biały, ale na podstawie tego doświadczenia wiem, że nie chciałbym brać do ust ani coli, ani kwasu".

Rezultat: w ciągu 24 godzin cola nie jest w stanie rozpuścić zęba.

Mit 6: Cola rozpuszcza mięso

Pogromcy ubrani w białe rękawiczki wrzucają steki do dwóch szklanych pojemników - jeden z nich wypełniony jest colą, drugi kwasem fosforowym. Mięso będzie się "marynować" przez 48 godzin. Jamie żartuje: "Wygląda apetycznie".

Adam: "Taka marynata to ja rozumiem. Będę musiał spróbować - mój stek wygląda naprawdę pysznie". Powinien wypluć te słowa - okazuje się, że to on najgorzej znosi rezultaty eksperymentu. Adam zauważa, że stek w kwasie pływa, a w coli leży na dnie. Jamie jest zaskoczony i mówi, że według niego powinno być odwrotnie. Jamie: "W ciągu tych 48 godzin coś się jednak stało".

Adam: "Pozwoliliśmy, by steki marynowały się nieco dłużej. Twój zanurzony był w kwasie fosforowym".

Jamie: "Widzisz? - mówi, wbijając widelec w mięso. - Rozpada się na kawałki".

Adam: "To prawda. A oto stek z coli, z warstewką pleśni. W ogóle się nie rozpuścił. Oddycham ustami, ponieważ nie chcę czuć tego zapachu".

Jamie: "Nie pachnie źle. Po prostu normalnie. Jak jedzenie".

Adam: "Nie zjadłbym tego".

Jamie: "Ja też nie".

Adam: "Czyli całe to gadanie na nic - i tak byś tego nie tknął!".

Rezultat: mit obalony - cola nie rozpuściła steku.

Mit 7: Cola czyści styki akumulatora

Czy colą da się wyczyścić styki akumulatora? Aby się o tym przekonać, Adam i Jamie znajdują mocno zardzewiały akumulator. Jeden ze styków polewają colą, a drugi czyszczą za pomocą sody oczyszczonej, którą nakładają pędzelkiem.

"Nie widzę między nimi żadnej różnicy" - stwierdza Adam. Jamie: "Tak, ale cola naprawdę działa".

Adam uważa, że pozytywny rezultat wynika z tego, że cola jest płynem, i twierdzi, że inna ciecz zadziałałaby równie dobrze. "Spróbuję wyczyścić go wodą - mówi. - Może faktycznie chodzi o to, że cola jest płynem, a nie o to, że ma jakieś wyjątkowe właściwości - czysta woda oczyściła styk równie dobrze".

"To prawda" - potwierdza Jamie.

Rezultat: tak, cola czyści styki akumulatora - podobnie jak każdy inny płyn.

Mit 8: Cola usuwa tłuste plamy

Czy cola to nadzwyczajny odplamiacz do tłustych plam? Jamie otwiera maskę samochodu i tarza się w smarze. Już i tak ma na kombinezonie tłusty odcisk ręki Adama, który wytarł się w niego podczas wcześniejszego eksperymentu.

Teraz pogromcy sprawdzą czy tłuste plamy można usunąć za pomocą coli. Jedna próbka materiału moczy się w napoju, a druga w wodzie ze środkiem piorącym wiodącej marki.

Cztery dni później w warsztacie Adam sprawdza rezultaty i mówi: "Według mnie markowy detergent nie zadziałał, ponieważ materiał nie został wyprany mechanicznie".

Rezultat: cola zafarbowała tkaninę na brązowo, ale tłuste plamy pozostały. "Skreślamy kolejny mit. Obalony" - mówi Jamie.

Mit 9: Cola to skuteczny środek odtłuszczający

Colę czeka prawdziwe wyzwanie - stary, tłusty od smaru silnik. Adam aplikuje napój na jego lewą część, a prawą część Jamie polewa wodą.

"W swoim samochodzie nigdy bym tego nie zrobił - mówi Adam. - Zostawimy go na 10 minut?". Jamie się zgadza.

Rezultat: po spłukaniu okazuje się, że napój nie nadaje się do czyszczenia silnika. Wprawdzie cola usuwa brud, ale smar pozostaje - niezależnie od tego czy potraktowano go napojem, czy wodą. Cola usuwa rdzę, ale tylko jej śladowe ilości.

Mit 10: Cola niszczy lakier samochodowy

Czy rozlana cola zniszczy lakier samochodowy, jeżeli nie zostanie wytarta? Napój znów staje w szranki z kwasem fosforowym. Jamie i Adam polewają samochód obiema substancjami.

Wracają 24 godziny później. Jaki jest werdykt?

Rezultat: miejsce, gdzie pogromcy zaaplikowali kwas fosforowy, pozostało śnieżnobiałe, a coli nie udaje się zniszczyć lakieru. Kolejny mit obalony.

Mit 11: Cola to skuteczny środek plemnikobójczy

Do jednej próbki nasienia pogromcy dodają coli, a do drugiej substancji kontrolnej. Następnie pod mikroskopem oceniają, które plemniki przetrwały.

Adam: "To przypomina filmy, które oglądaliśmy na biologii". Substancja kontrolna to dwie krople roztworu soli. Jamie uważa, że nie zaszkodzi ona plemnikom. Gotowi? Przez 60 s Jamie liczy żywe plemniki w roztworze solnym i twierdzi, że naliczył ich 53. W ciągu minuty naliczył też 85 żywych plemników w roztworze z colą.

Doktor Paul Turec to specjalista od męskiej rozrodczości na Wydziale Urologii Uniwersytetu Kalifornijskiego (UCSF). W swojej karierze spotkał się w wieloma podobnymi mitami, a komentując eksperyment przeprowadzony przez Jamiego i Adama, mówi: "Ten test wykazał to, czego się spodziewałem. Cola rozrzedziła spermę, ale nie spowodowała jej zniszczenia. Środek plemnikobójczy działa inaczej. Nie rozrzedza nasienia, ale w kontakcie z plemnikami - zabija je".

Rezultat: cola nie jest skutecznym środkiem plemnikobójczym.

Wniosek

Adam: "Jamie, przez ponad tydzień przeprowadzaliśmy testy z colą. Do czego doszliśmy?".

Jamie: "Jedyne, z czym poradziła sobie naprawdę dobrze, to czyszczenie chromu. Usuwa też plamy z krwi i czyści zardzewiałe monety, ale efekty nie są widowiskowe. Natomiast z chromem poradziła sobie świetnie".

Adam: "Zgadzam się, cola skutecznie poradziła sobie tylko z tym zadaniem".

Powyższy tekst jest fragmentem książki autorstwa Lowell Tarling "Pogromcy mitów - 17 niewiarygodnych przypadków", która ukazała się nakładem wydawnictwa Pascal.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Coca-Cola | eksperyment | doświadczenie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy