Reklama

Przełomowy wynalazek. Szansa dla osób sparaliżowanych na powrót do pracy przy komputerze

Ta niezwykła bransoletka wyposażona w czujniki wyczuwające naprężenia skóry może odmienić życie osób cierpiących na porażenie mózgowe. Urządzenie opracowane przez naukowców z Australii sprawi, że znowu będą mogli korzystać z komputera.

Osoby cierpiące na paraliż dłoni najlepiej wiedzą, jak bardzo to schorzenie utrudnia życie. Porażenie mózgowe to grupa zaburzeń, które wpływają na zdolność osoby do poruszania się oraz utrzymywania równowagi i normalnej postawy. Połowa osób żyjących z tym schorzeniem uważa, że mówienie jest trudne lub niemożliwe, a dwie trzecie ma trudności z poruszaniem jedną lub obiema rękami. Dla osób cierpiących na porażenie mózgowe wykluczone jest także korzystanie z komputera. Teraz pojawiła się nadzieja, że dzięki zaawansowanej technologii wkrótce to się zmieni. Wszystko za sprawą urządzenia, które powstało w Australii.

Reklama

Bransoletka z czujnikiem

Naukowcy z Uniwersytetu w Sydney opracowali bransoletkę z czujnikiem wyczuwającym naprężenia skóry, która umożliwi osobom z niepełnosprawnością rąk powrót do normalnego życia. Będą mogli korzystać z komputerów, a nawet grać w gry wideo. 

Jak to działa?

Bransoletka ściśle przylega do skóry przedramienia i odczytuje nawet najdrobniejsze ruchy nadgarstka. Czujniki przesyłają je modemem Bluetooth do komputera, który następnie za pomocą specjalnego oprogramowania przekształca je w konkretne polecenia. Jest to możliwe dzięki modułowi sztucznej inteligencji. W ten sposób osoba niepełnosprawna może nie tylko pisać tekst przy pomocy wirtualnej klawiatury, ale nawet grać w gry komputerowe. Nowatorstwo tego rozwiązania polega na tym, że nie trzeba umieszczać wielu czujników na palcach i dłoni osoby sparaliżowanej.

Autorzy projektu zapowiedzieli, że zamierzają udostępnić szczegóły budowy urządzenia i kod oprogramowania bez żadnych ograniczeń. Każdy zainteresowany będzie mógł sobie stworzyć główną część urządzenia za pomocą drukarki 3D.

Obecnie bransoletka jest testowana na Sri Lance i Australii. Pomysłodawcy chcą, aby bransoletka była połączona z darmową aplikacją na telefon i dzięki temu stała się jeszcze bardziej przyjazna dla użytkownika.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy