Reklama

Czy kryptowaluty mają sens? Kongres USA ma sporą zagwozdkę

Ostatnie wydarzenia w świecie kryptowalut sprawiły, że w Stanach Zjednoczonych zaczęto zastanawiać się nad zasadnością istnienia tego rodzaju pieniądza. Niestety okazuje się, że wielu spośród rządzących nie ma pomysłu na opanowanie sytuacji. Nie brak również takich wybrańców narodu, którzy w ogóle nie wiedzą, czym kryptowaluty są.

Władza ma problem z kryptowalutami

Czasem bywa tak, że niezadowoleni obywatele uderzają w kompetencje rządzących, wskazując ich brak wiedzy na niektóre z bieżących i istotnych dziedzin. Jak się okazuje, z takimi problemami mierzą się nawet mieszkańcy Stanów Zjednoczonych, czyli państwa przodującego w naprawdę wielu aspektach. Okazuje się, że amerykański kongres zaczął zastanawiać się nad kryptowalutami.

Wszystko za sprawą problemów, które pojawiły się na skutek upadku giełdy FTX. Trzecia co do wielkości giełda kryptowalut na świecie ogłosiła wniosek o ochronę przed bankructwem i w dość krótki czasie okazało się, że brakuje w niej co najmniej kilku miliardów. W efekcie masa osób została pozbawiona ulokowanych tam środków. Nie ma znaczenia, czy na skutek kradzieży hakerskiej, czy przywłaszczenia ich sobie przez włodarzy FTX — zniknęła cała masa kasy.

Reklama

Amerykańscy kongresmeni mają teraz nie lada orzech do zgryzienia. Ludzie pozbawieni środków oraz zatwardziali przeciwnicy kryptowalut (a tych nie brakuje) domagają się od nich przedsiębrania konkretnych działań. Sami zainteresowani z kolei nie mogą pochwalić się wystarczającą znajomością tematu, co stawia wszystkich w patowej sytuacji. Ktoś musi działać — nie wiadomo jednak, kto.

Nie zima, lecz kryptowaluty zaskoczyły mocodawców

Zdaniem amerykańskiej senator Cynthii Lummis, rynek kryptowalut poważnie zaskoczył zarówno reprezentantów w Kongresie, jak i senatorów. Podobno przez długi czas byli oni zdania, że kryptowaluty jako pieniądz będą stały z tyłu, w drugim lub trzecim rzędzie, a wydarzenia z tego rynku nie będą mogły efektywnie wpływać na świat „poważnego” pieniądza. Jak się okazało, rzeczywistość spłatała rządzącym figla. 

Jak ustawa czy prawo może pomóc zapobiegać podobnym do upadku FTX sytuacjom w przyszłości? Zdaniem Lummis, nawet przy uregulowanym rynku kolejne firmy i tak będą co jakiś czas upadać. Kluczem jest jednak prawne rozdzielenie aktywów firmy od tych posiadanych przez klientów. To pomoże zapobiec utracie środków ludzi w sytuacji, gdy na dno idzie firma.

Sytuacja z bankructwem FTX jest idealnym przykładem tego, czemu zapobiec mogłoby właściwie wprowadzone prawo. W tym przypadku dojść miało do "zapożyczenia" aktywów klienckich przez firmę, w efekcie czego zostały one (najpewniej) bezpowrotnie utracone.

Zacofanie technologiczne powodem opieszałości?

W kontekście działań kongresmenów w USA słychać sporo opinii, jakoby problemem było zupełne niezrozumienie technologii i współczesnego świata. Z jednej strony takie oskarżenia można uznać za brutalne, z drugiej... Dopiero niedawno niektórzy z senatorów dowiedzieli się, że Facebook i YouTube zarabiają pieniądze z reklam.

Czy w takiej sytuacji można wymagać dogłębnego zrozumienia rynku kryptowalut, który u swoich podstaw ma zdecydowanie bardziej skomplikowane mechanizmy i pełen jest zawiłości?

Czy w Stanach Zjednoczony dojdzie do sytuacji, w której do rynku kryptowalut zawita pojęcie np. funduszy gwarancyjnych? Zwolennicy takiego stanu rzeczy są obecni wśród senatorów czy innych grup, które są zobligowane do podjęcia działań. W USA może niedługo wydarzyć się wiele nowego w tej materii. Już teraz spore przetasowanie nastąpiło w Nowym Jorku.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: kryptowaluta | kopanie kryptowalut | FTX

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy