Reklama

Bawełniana bluza, która przetrwa 10 lat

Czy zdarzyło ci się kiedyś psioczyć na fatalną jakość ubrań, które kupiłeś? Czy ulubiona bluza rozlazła się po roku i zaledwie kilkunastu praniach? Tak być nie musi - zapewniają twórcy firmy Flint and Tinder, którzy stworzyli "kangurkę" mającą wytrzymać co najmniej dekadę.

"The 10 Year Hoodie", czyli "kangurka" na 10 lat. Tak nazywa się ich projekt. Ten projekt to z pozoru zwykła, zapinana na suwak bawełniana bluza, z dwiema kieszonkami i kapturem. W rzeczywistości jednak, ma to być produkt, którego używać będziesz przez bardzo, bardzo długo.

Pomysł na bluzę potrafiącą przetrwać więcej niż dekadę narodził się, gdy twórcy firmy Flint and Tinder zwiedzali fabrykę odzieży. Dowiedzieli się tam, że delikatne tkaniny wycierane są mechanicznie tak, aby po jakimś czasie po prostu zaczęły się dziurawić.

"To częsty trik handlowców, jedna z kilku technologii sprawiająca, że jeśli coś polubisz, to prawdopodobnie wkrótce będziesz musiał się z tym pożegnać i kupić coś nowego. Jest to tak zwane zaplanowane starzenie się produkutu" - opowiadają.

Buntując się przeciw takim praktykom, Flint and Tinder postanowili stworzyć coś, co przetrwa o wiele dłużej i pozwoli konsumentowi cieszyć się produktem o wiele dłużej.

"Czas kupować mniej, ale dostawać więcej" - pod takim hasłem ruszyli do pracy. Efekt ich wysiłków to mięsista, bawełniana bluza z kapturem. Z pozoru nie różni się niczym, od setek podobnych modeli. Pozory jednak mylą.

Bluza wykonana jest z rzadkiej odmiany bawełny. Miękkiej, lecz niesamowicie wytrzymałej gotowej przetrwać dziesiątki lat. Zamek obszyty jest w taki sposób, by materiał nie wrzynał się między jego ząbki. Szwy obszyte są podwójnym owerlokiem, by zminimalizować ryzyko ich puszczenia, dodatkowo kluczowe miejsca - przy kieszeniach - są dodatkowo wzmacniane. Cała produkcja odbywa się w USA, nie w chińskich, czy tajwańskich fabrykach, co pozwala na bieżąco monitorować jakość.

Reklama

Obecnie firma jest na etapie zbierania zamówień. Potrzeba ich tysiąca, by ruszyć z produkcją. Producenci zapewniają, że są gotowi wysłać bluzy niemal wszędzie, nawet do Dubaju.

Dostępne kolory to: czerwony, granatowy, zielony, szary i czarny. Cena oscylować ma w granicach stu dolarów. W to wliczona jest darmowy "serwis". Jeśli przypadkiem podrzesz, czy postrzępisz swoją bluzę- Flint and Tinder połatają ją i odeślą z powrotem. Ta swoista "gwarancja" działa aż przez dziesięć lat!

"To nie tak, że nasze bluzy są takie tanie, że możemy wysłać ci inną. One są tak dobre, że chcemy je naprawić, byś dalej mógł ich używać. Zaufaj nam, a na pewno cię nie zawiedziemy" - zapewniają twórcy "niezniszczalnej" bluzy.









Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy