Reklama

Mięsień piwny do likwidacji

Chodzisz na siłownię, dużo ćwiczysz, ale równie bardzo jak sport i wymodelowane ciało lubisz piwo i tłuste przekąski. Efekt sympatii do trunku i kalorycznego jedzenia jest jeden: dobrze wykształcony mięsień piwny.

Dlaczego powinieneś go zlikwidować i jak to zrobić?

Czym jest "mięsień piwny" i jak się go pozbyć?

Bywa powodem żartów, kompleksów, ale także problemów zdrowotnych - mięsień piwny, pod którym w rzeczywistości kryje się zmagazynowana tkanka tłuszczowa, może nie tylko odbierać "męskości", ale niekorzystnie wpływać na pracę narządów położonych w okolicy jamy brzusznej - wątroby, trzustki czy śledziony. Co radzą specjaliści?

- Na początek warto postawić na zbilansowaną dietę. Nie odmawiać sobie jedzenia, a wręcz przeciwnie - jeść częściej, ale regularnie i w mniejszych porcjach - radzi Dorota Dębogórska, dietetyk z Centrum Dermatologii i Medycyny Estetycznej WellDerm we Wrocławiu. - Unikajmy wysoko przetworzonej żywności oraz tłuszczów nienasyconych. Do tego wybierzmy się dwa razy w tygodniu na basen, gdzie podczas pływania spalimy najwięcej tkanki tłuszczowej - dodaje. Zdrowa dieta w połączeniu z ruchem powinna dać upragniony efekt.

Reklama

A jeśli dieta i ćwiczenia nie wystarczą?

Z pomocą przychodzi medycyna estetyczna. Przykład? Zabieg Exilis, który pomoże rozwiązać problem "mięśnia piwnego" po kilku wizytach w gabinecie. Jak to wygląda w praktyce? Exilis w trzech krokach usuwa nadmiar tkanki tłuszczowej: rozpoznaje, izoluje i deaktywuje komórki tłuszczowe. - Urządzenie jest skuteczne dzięki połączeniu dwóch mechanizmów, które zazwyczaj działają osobno - ultradźwięków i radiofrekwencj - informuje dr Edyta Engländer, dermatolog z Centrum WellDerm.

- Obszar poddany zabiegowi, nagrzewa się do temperatury ponad 40 stopni Celsjusza. W komórkach dochodzi do przyspieszenia procesów metabolizmu. Tłuszcz zostaje rozbity, rozpuszczony i - co najważniejsze - uwolniony z komórek tłuszczowych, tak, aby wątroba mogła go zmetabolizować i spożytkować jako zaplecze energetyczne - dodaje lekarz. Najlepsze efekty uzyskuje się po serii minimum 4 zabiegów. Co ważne, zabieg jest całkowicie bezpieczny i nie wymaga rekonwalescencji.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy