Reklama

Turcy wysłali swój słynny kebab w kosmos

Pewien turecki restaurator, chcąc uczcić Międzynarodowy Dzień Załogowych Lotów Kosmicznych, postanowił wysłać w kosmos jedno z najwspanialszych dań świata, jakim bez wątpienia jest kebab. Narodowa potrawa osiągnęła w szczytowym momencie aż 38 kilometrów wysokości.

W celu upamiętnienia pierwszego w historii lotu w kosmos co roku w połowie kwietnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Załogowych Lotów Kosmicznych. W jubileuszową, sześćdziesiątą rocznicę wyczynu Jurija Gagarina pewien turecki restaurator postanowił dokonał równie bezprecedensowego wyczynu, mianowicie wysłać w kosmos... kebab.

Oczywiście przekroczenie umownej granicy kosmosu, czyli linii Kármána umiejscowionej na wysokości 100 kilometrów, wymaga olbrzymich nakładów finansowych, w związku z czym ograniczono się do stratosfery, co wcale nie umniejsza całemu wydarzeniu.

Reklama

Zdobywający coraz większą popularność kebab owinięty na stalowej rurce, który ma być zdecydowanie bardziej soczysty od klasycznych wersji, został umieszczony na specjalnej styropianowej tacce przymocowanej do wypełnionego helem balonu meteorologicznego.

Następnie potrawa udała się w trzygodzinną podróż do stratosfery, osiągając w szczytowym momencie aż 38 kilometrów wysokości. Później balon eksplodował, a tureckie danie z powrotem wróciło na naszą planetę.

- Myślę, że kosmici odesłali go, ponieważ zawierał za dużo pieprzu. Następnym razem wyślę danie z mniejszą ilością pieprzu - żartował inicjator całego przedsięwzięcia.

- Cieszę się, że mogę promować nasze miasto i naszą kuchnię. Uwielbiam być w czymś pierwszy - dodał.

Koniec końców, zamiast kosmitów, dania spróbowały morskie stworzenia żyjące w Morzu Lewantyńskim, gdyż właśnie w nim skończył swoją przygodę kebab. Wkrótce na miejscu pojawili się Turcy, którzy wyłowili lekko nadgryzioną potrawę. Teraz planują wysłać ją jeszcze wyżej.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy