Reklama

W NASA brakuje astronautów? Ambitne cele agencji mogą zostać opóźnione!

W przypadku astronautyki jest wiele czynników, które mogą wpłynąć na niepowodzenie misji, lecz gdy pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości, ta jest najczęściej przesuwana w czasie. Mało kto spodziewał się, że w przypadku NASA jednym z takich czynników będzie brak wykwalifikowanego personelu.

Opóźnienia w świecie astronautyki nie są niczym niespotykanym i potrafią sięgać nawet wielu lat. Pod koniec zeszłego roku byliśmy świadkami historycznego momentu wystrzelenia Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. A przecież potężny instrument miał zostać wyniesiony poza ziemską orbitę już wiele lat temu. 

Co więcej, data wystrzelenia była kilkakrotnie przesuwana tuż przed planowanym startem. Przyczyną opóźnień mogą być problemy techniczne lub logistyczne, lecz mało kto spodziewał się, że w grę mogą również wchodzić braki kadrowe. Najnowszy raport NASA wskazuje, że agencji brakuje wykwalifikowanych astronautów.

Reklama

Z raportu Biura Głównego Inspektora wynika, że obecnie dla NASA pracuje znacznie mniej astronautów niż na początku XXI w. W szczytowym momencie w 2000 roku było to prawie 150 wykwalifikowanych specjalistów. Teraz w szeregach agencji znajduje się jedynie 44 astronautów. To jedna z najmniejszych kadr w ciągu ostatnich 20 lat. Z raportu wynika, że przyczyną takiego stanu rzeczy jest odejście na emeryturę zasłużonych astronautów i problemy ze znalezieniem dla nich zastępstwa.

Nie chodzi tu o brak chętnych, bo tych jest na pęczki. Agencje kosmiczne stawiają bardzo ostre warunki przyjęcia na szkolenie, a nawet ich spełnienie nie daje gwarancji zostania pełnoprawnym astronautą. 

Kandydaci muszą nie tylko udowodnić swoją ponadprzeciętną sprawność fizyczną w morderczych dyscyplinach, lecz również być ekspertami w takich dziedzinach jak robotyka i informatyka. Dużą rolę odgrywają też predyspozycje psychiczne i nieskazitelne zdrowie. Nawet najmniejsza dolegliwość medyczna może wykluczyć obiecujących kandydatów.

Braki kadrowe mogą doprowadzić do opóźnienia realizacji ambitnych celów NASA. Już teraz wiadomo, że planowana na 2024 rok misja Artemis, zakładająca ponowne lądowanie na księżycu, nie odbędzie się w wyznaczonym terminie. 

Na szczęście niedawno agencja ogłosiła, że przyjęła w swoje szeregi 10 nowych członków, którzy będą szkoleni pod kątem przyszłych misji kosmicznych. Spośród 12 tysięcy kandydatów zostało wybranych 10 najlepszych. W skład rekrutów wchodzi sześciu mężczyzn i cztery kobiety. Przyszli astronauci będą musieli odbyć dwuletnie szkolenie składające się z pięciu etapów, które obejmują obsługę i konserwację stacji kosmicznej, obsługiwanie robotów, spacery kosmiczne, pilotowanie ponaddźwiękowych samolotów i naukę języka rosyjskiego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy