Reklama

Tak teraz wygląda elektrownia w Czarnobylu po rosyjskiej grabieży

Rosjanie przez kilka tygodni okupowali obszar Czarnobyla. Dokonali tam ogromnych zniszczeń i grabieży. Władze Ukrainy opublikowały zdjęcia z obiektów należących do Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej.

Rosjanie przez kilka tygodni okupowali obszar Czarnobyla. Dokonali tam ogromnych zniszczeń i grabieży. Władze Ukrainy opublikowały zdjęcia z obiektów należących do Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej.
Zdewastowane wnętrza pomieszczeń elektrowni jądrowej w Czarnobylu /Państwowa Agencja Ukrainy ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia /materiały prasowe

Zdjęcia wnętrz budynków Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, opublikowane właśnie przez władze Ukrainy, pokazują typowe zachowanie rosyjskich żołnierzy. Najlepiej charakteryzują to słowa: czego nie da się ukraść, to trzeba zniszczyć.

Rosyjscy żołnierze najpierw splądrowali praktycznie wszystkie pomieszczenia budynków elektrowni, a później ukradli z nich niezliczoną ilość sprzętu badawczego i pomiarowego o wartości wielu milionów dolarów. Na zdjęciach możemy zobaczyć, że najbardziej interesowały ich papierowe dokumenty oraz dane na dyskach komputerowych. Zainteresowaniem cieszyły się też karty graficzne, które ostatnimi czasy są bardzo drogie, a obecnie w Rosji, z powodu sankcji, praktycznie niedostępne.

Reklama

Władze elektrowni przyznały, że część grabieży dokonali zwykli żołnierze, ale nie obyło się bez wizyty tam specjalistów z różnych agencji rosyjskich. To oni mieli poszukiwać cennych danych badawczych, które mogliby później wykorzystać na potrzeby rozwoju rosyjskiego programu jądrowego.

Warto tutaj dodać, że na terenie elektrowni w Czarnobylu prowadzone były innowacyjne na skalę światową badania i eksperymenty jądrowe. Rosjanie od początku byli zainteresowani tym miejscem. Władimir Putin oskarżał nawet władze Ukrainy, że w Czarnobylskiej Strefie Wykluczenia pracują nad brudną bombą, którą chcą zrzucić na Moskwę.

Te wieści dotychczas nie zostały w żaden sposób potwierdzone, ale ta kwestia bardzo interesowała Kreml, gdyż pojawiły się informacje, że rosyjscy żołnierze wykonywali jakieś pomiary związane z poziomem promieniowania w położonym niedaleko Czarnobyla Sławutyczu, gdzie przesiedlono część mieszkańców Prypeci po katastrofie jądrowej w 1986 roku. Cała akcja jest owiana tajemnicą i raczej nie mamy co się łudzić, że dowiemy się czegoś więcej na ten temat.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy