Reklama

Kompostowanie ludzi legalne na coraz większym obszarze Stanów Zjednoczonych

Z każdym kolejnym rokiem we wszystkich zakątkach naszej planety coraz większą popularnością zaczyna cieszyć się ekologiczny styl życia. Jednak najnowszy wymiar tej mody z USA budzi mnóstwo kontrowersji.

W 2019 roku w amerykańskim stanie Waszyngton pojawił się pomysł bardziej ekologicznego podejścia do pochówku ludzi. Dotychczas można go przeprowadzać na dwa sposoby, a mianowicie tradycyjny pochówek w ziemi lub kremacja. Teraz doszło do tego również kompostowanie, czyli po prostu bezpośrednie przerobienie zwłok na nawóz.

Pewnie zastanawiacie się, po co w ogóle powstał taki pomysł, bo przecież i tak ciało złożone w grobie po jakimś czasie samoistnie rozłoży się lub w procesie kremacji stanie się prochem. Otóż za tym pomysłem kryje się iście ekologiczna myśl techniczna na miarę XXI wieku. Kompostowanie ludzi znacząco przyspiesza rozkład ciała, zmieniając je w naturalne wartości odżywcze dla gleby i żyjących w niej mikroorganizmów.

Reklama

Metoda polega na umieszczeniu ludzkich szczątków w specjalnej obudowie. Jest ona podgrzewana za pomocą ciepłego powietrza, a do zwłok dodawane są materiały organiczne, takie jak wióry drzewne, lucerna i słoma, które stwarzają dogodne warunki do rozwoju drobnoustrojów i mikroorganizmów pomagających w transformacji zwłok. Pomysłodawcy projektu podają, że rozkład trwa zaledwie od 4 do 7 tygodni.

Tymczasem złożenie ciała w trumnie lub po kremacji nie tylko zabiera cenną ziemię, którą można przeznaczyć pod uprawy, ale również jest źródłem poważnego zanieczyszczenia środowiska naturalnego. W ciągu roku tradycyjne formy pochówku pochłaniają 90 tysięcy ton stali i 1,6 miliona ton betonu, a do atmosfery emitowane jest 246 tysięcy ton dwutlenku węgla.

„W procesie kremacji zużywa się paliwa kopalne, a to wzmaga emisję dwutlenku węgla i rtęci do atmosfery. Przy konwencjonalnym pochówku jest podobnie, bo cały proces również jest obarczony węglowym śladem np. przez zużycie energii elektrycznej, transport trumien, wykładzin grobowych oraz sam fakt utrzymania cmentarzy. Tymczasem rekompozycja zużywa zaledwie jedną ósmą energii kremacji” - powiedziała Katrina Spade, założyciela firmy Recompose, która oferuje kompostowanie ciał zmarłych ludzi.

Zwolennicy tej metody pochówku uważają, że jest to alternatywa dla tradycyjnych form, w szczególności skierowana do tych ludzi, którzy w swoim życiu dbali o środowisko naturalne, ale również chcą się mu przysłużyć po śmierci. Jak podaje na swojej stronie internetowej firma Recompose, ciało po kompostowaniu zmienia się w ok. 0,76 metra sześciennego gleby, w której można posadzić kwiaty lub warzywa.

Ustawa dotycząca kompostowania ludzi weszła w życie w stanie Waszyngton, Kolorado i Oregon, a niebawem również w Kalifornii. Gubernator jest otwarty na nowe projekty ekologiczne, więc nowe prawo powinno wejść w życie jeszcze w tym roku.

Źródło: GeekWeek.pl/Recompose/LiveScience / Fot. Recompose

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy