Reklama

Mortal Kombat doczeka się nowej ekranizacji, zdjęcia jeszcze w tym roku

Jak wszyscy dobrze wiemy, większość prób przenoszenia gier na wielki ekran kończyła się spektakularną porażką, ale być może fatalna seria zostanie w końcu przerwana? Oby, bo filmowcy właśnie wzięli na warsztat kultową bijatykę.

Na początek warto przypomnieć, że Mortal Kombat doczekało się już ekranizacji i choć film z 1995 roku w reżyserii Paula W.S. Andersona trudno uznać za dzieło sztuki, to zyskał on ogromną popularność i stał się kultowy w niektórych kręgach. Niestety nie można powiedzieć tego samego o jego kontynuacji z 1997 roku, czyli Mortal Kombat 2: Unicestwienie czy późniejszych serialach - czy zatem reboot ma szansę na sukces na miarę ostatnich gamingowych odsłon serii?

Trudno powiedzieć, ale jest szansa, bo za produkcję odpowiadać będzie James Wan, który ma na swoim koncie takie hity, jak choćby Piła, Obecność, Szybcy i wściekli czy całkiem świeży Aquaman. Oczywiście krytycy filmowi z pewnością kręcą tu głowami, ale nie da się ukryć, że wszystkie te produkcje stały się ogromnymi hitami kasowymi i podobnie może być z nowym Mortal Kombat. Zdecydowanie mniej znany jest z pewnością reżyser projektu, Simon McQuoid, dla którego będzie to absolutny filmowy debiut.

Reklama

Tak czy inaczej, decyzja została już podjęta i zdjęcia ruszają jeszcze w tym roku, na południu Australii, czym chwalił się sam premier, Steven Marshall, podkreślając, że to największa filmowa produkcja w historii jego stanu. Jak twierdzi zaś James Wan: - Jestem bardzo szczęśliwy i podekscytowany, że wracamy do Australii z kolejnym show, szczególnie po świetnym doświadczeniem z filmowania Aquamana. Teraz mamy szansę doświadczyć Południowej Australii w jej pięknymi lokacjami i talentami, które będą z nami pracować. To idealne miejsce dla naszego projektu fantasy-action.

Kiedy premiera? Tego niestety nie wiemy, ale biorąc pod uwagę, że w przyszłym roku przypada 25. rocznica premiery odsłony pierwszego Mortal Kombat, to trudno wyobrazić sobie lepszy scenariusz. A że mamy do czynienia z rebootem, to fabuła również nie powinna odbiegać or oryginału, czyli: - Podstępne siły ciemności pod wodzą tajemniczego Impertora pragną przejąć całkowitą władzę nad ludzkością. Są blisko celu, wystarczy im zwycięstwo w ostatniej, dziesiątej edycji turnieju Mortal Kombat. Do walki z siłami zła staje trójka wybrańców: Johnny Cage, aktor występujący w filmach akcji, Sonia Blade, policjantka pragnąca pomścić śmierć swego partnera oraz potomek słynnego wojownika Kung Lao, Liu Kang. Ich sprzymierzeńcem w ostatecznej rozgrywce o przyszłość Ziemi jest tajemniczy Lord Raiden, przedstawiający się jako bóg piorunów.

Źródło: GeekWeek.pl/engadget

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy