Hoverboard to najnowszy wynalazek ekipy Zapata Racing odpowiedzialnej za cudeńko zwane Flyboard - platformy z zamontowaną turbiną od skutera wodnego, dzięki której możliwe było uniesienie się nawet ponad 8 metrów nad poziom wody.Filmy prezentujące możliwości tego urządzenia szybko obiegły internet rozpalając nadzieje fanów sportów ekstremalnych na zupełnie nowe możliwości wykonywania skomplikowanych ewolucji.
Flyboard był jednak wprawką - prawdziwa zabawa zaczyna się dopiero z Hoverboard. To nic innego jak... wspomniana "deskolotka". Różnica polega na tym, że nie korzysta ona z napędu antygrawitacyjnego, tylko z podobnej turbiny jak ta zastosowana we wcześniejszym dziele Zapata Racing.Wystarczy zobaczyć ten sprzęt w akcji przez kilka sekund, by zacząć żałować, że nie ma się go pod własnymi stopami. Nie wierzycie? Obejrzyjcie to wideo:
Sprzedaż tego gadżetu ruszy dosłownie lada moment. Niestety, poza odpowiednimi warunkami do "latania" potrzebny jest też gruby portfel. Hoverboard to wydatek rzędu 6 tysięcy dolarów. To dużo, ale chyba zgodzicie się z nami, że rzeczony film skutecznie kusi do poszukania oszczędności...









