Reklama

Skimming - wróg naszych pieniędzy

Nasze karty bankomatowe oraz kredytowe mogą w każdej chwili paść łupem nowej generacji przestępców. Jak obronić się przed skimmingiem i zabezpieczyć nasze pieniądze - radzi serwis policja.pl.

- Halo, dzwonię z banku. Przekroczył Pan limit karty kredytowej. Wypłat dokonano na terenie Australii. Czy kilkakrotnie wybierał Pan w ciągu ostatnich kilku minut pieniądze? - Taki telefon możemy otrzymać w każdej chwili, jeżeli korzystamy z elektronicznych form płatności.

Czym jest skimming?

Skimming to nic innego, jak nielegalne pozyskiwanie danych paska magnetycznego karty bankowej oraz numeru PIN, w celu stworzenia kopii takiej karty i użycia jej w środowisku elektronicznym, aby dokonać wypłaty środków z przypisanego do niej rachunku bankowego, najczęściej gotówki w bankomatach (ATM - Automated Teller Machine), ale również dokonania zakupów w placówkach handlowych za pośrednictwem terminali POS (Point Of Sale).

Reklama

Oszustwa określane jako skimming stają się coraz bardziej powszechne, a działania złodziei zuchwałe. Nawet najdoskonalsze metody policyjne, czy działania banku nie zrobią tyle, co my sami możemy zrobić dla własnego bezpieczeństwa. Wystarczy zwykła czujność i kilka cennych informacji.

Skimming - jak to działa?

Najczęstszą metodą skimmingu jest instalowanie na bankomatach, tzw. nakładek skimmingowych. Są to urządzenia składające się zazwyczaj z dwóch elementów: skimmera (służącego do skopiowania i zapisu danych paska magnetycznego) montowanego na szczelinie, w którą wkładamy kartę oraz kamery, lub zmodyfikowanej nakładki na klawiaturę bankomatu, w celu pozyskania numeru PIN. Sama kamera musi być ona skierowana na klawiaturę bankomatu. Najczęściej są one podklejane w górnej części urządzenia ATM, ale zdarzają się również przypadki instalowania kamer zintegrowanych razem ze skimmerem.

Każde z tych urządzeń ma swoje zasilanie oraz element, na którym dane są zapisywane i przechowywane - zazwyczaj chip elektroniczny. Po zdemontowaniu tych urządzeń sprawcy podłączają je do komputera i za pomocą specjalnych programów szczytują ich zawartość, dotyczy to głównie skimmera oraz fałszywych klawiatur, ponieważ PIN-y uzyskane poprzez kamerę zapisywane są w plikach wideo.

Każda nakładka skimmingowa stworzona została z myślą o konkretnym typie i modelu bankomatu. Nie ma nakładek uniwersalnych (takie urządzenie musi stwarzać pozory oryginalnego wyposażenia bankomatu). Obecnie sprawcy upodobali sobie bankomaty firmy Diebold Opteva, wcześniej najpopularniejsze były bankomaty firmy Wincor oraz w mniejszym stopniu firmy NCR.

Skimming poza bankomatem

Kopiowanie danych trwa kilka sekund. Może to zrobić sprzedawca w sklepie, kasjer, kelner. Specjalne urządzenie można zainstalować pod blatem, przy kasie, a nawet pod koszulą na wysokości brzucha. Wystarczy niezauważonym ruchem "przejechać" przez skimmer. Mając w posiadaniu cyfry z paska magnetycznego karty, nawet tej wyposażonej również w chip, złodzieje mogą przystąpić do działania. Niekoniecznie w Polsce. Bardzo dobre warunki stwarza im m.in. odległa Australia, gdzie można dokonać płatności nawet kartą z chipem bez wpisywania numeru PIN, a jedynie na podpis.

Niewiele banków wydaje swoim klientom takie karty, które zawsze i wszędzie wymuszają wpisywanie PIN-u. Na pewno jeszcze łatwiej będzie nam zrozumieć, dlaczego w tym fachu najlepsi są Rumunii i Bułgarzy wiedząc, że to właśnie w tych krajach niemal w 100 proc. funkcjonują bankomaty w nowej technologii MPV. Mając "rozpracowane" urządzenia starej generacji kradną tam, gdzie takich bankomatów jest najwięcej. Nakładki skimmingowe używane przez złodziei są idealnie dopasowane rozmiarem i barwą tworzywa, często są to zmodyfikowane oryginalne elementy danego bankomatu.

Dlatego tak ważne są wszelkie przedsięwzięcia zmierzające do zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa środków finansowych gromadzonych na rachunku bankowym. Banki i właściciele bankomatów montują w tym celu antyskimmery, ciągle zwiększają ilość maszyn EMV, wymieniają karty podejrzane o skopiowanie, poza tym wypłacają środki swoim klientom, jeżeli potwierdzi się skimming. Uciążliwością może być czasowy brak środków na rachunku do czasu rozpatrzenia reklamacji, a także zastrzeganie kart skompromitowanych (tj. z podejrzeniem lub już skopiowane) i oczekiwanie na wydanie nowych. Są to jednak utrudnienia towarzyszące zaawansowanym technologom i rozwojem przestępczości w tym sektorze.

Jak się bronić przed skimmingiem?

Podając kartę płatniczą kasjerowi, np. podczas zakupów, bacznie obserwujmy, co się z nią dzieje. Nie powinna zniknąć nam z oczu, a już na pewno nikt nie może wychodzić z nią na zaplecze. W przypadku nieudanych operacji żądajmy wydania potwierdzenia i sprawdźmy potem dokładnie stan naszego konta. Powinniśmy zresztą robić to systematycznie, analizując wszystkie transakcje.

Warto zastanowić się nad wymianą karty na taką, która spełnia najwyższe standardy bezpieczeństwa. W niektórych bankach kartę należy ubezpieczyć, aby móc odzyskać skradzione pieniądze.

Korzystając z bankomatu najbezpieczniej wybrać te usytuowane w placówkach bankowych. Za każdym razem należy sprawdzić czytnik kart i klawiaturę. Jeżeli elementy są wypukłe, widać zarysowania, wystają jakieś elementy różnią się, kolorystycznie, są niedokładnie spasowane, nierówno zainstalowane, warto wstrzymać się z operacją finansową i skontaktować się z bankiem lub policją. Podczas wpisywania numeru PIN zawsze należy zasłaniać dłonią klawiaturę w taki sposób, aby uniemożliwić podgląd nie tylko z góry, ale i boku bankomatu, bowiem to właśnie tam coraz częściej montowane są kamery.

Najlepiej utworzyć z dłoni półokrągły daszek, maksymalnie zasłaniając wpisywany PIN. Warto od czasu do czasu zmienić ten numer i nie trzymać beztrosko kartki z cyframi w jednym miejscu z kartą. Podczas kradzieży portfela złodziej będzie miał wszystko "podane na tacy". Jeżeli tylko zorientujemy się, że właśnie zgubiliśmy kartę lub nam ją skradziono, błyskawicznie zatelefonujmy do banku z żądaniem zablokowania karty. Numery telefonów trzeba mieć przy sobie, bo z każdą minutą wzrasta zagrożenie utraty pieniędzy. Warto przeanalizować określone dla nas przez bank limity dzienne i miesięczne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy