Antarktyda ukazana w najbardziej dzikiej postaci

Żyjemy na przepięknej planecie, której najróżniejsze zakątki oferują tak unikalną przyrodę i krajobrazy, że nie sposób je opisać słowami. Trzeba je po prostu zobaczyć na własne oczy. Tak właśnie uczynił Kalle Ljunga, mieszkaniec...

Żyjemy na przepięknej planecie, której najróżniejsze zakątki oferują tak unikalną przyrodę i krajobrazy, że nie sposób je opisać słowami. Trzeba je po prostu zobaczyć na własne oczy. Tak właśnie uczynił Kalle Ljunga, mieszkaniec...

Żyjemy na naprawdę przepięknej planecie, której najróżniejsze zakątki oferują tak unikalną przyrodę i krajobrazy, że nie sposób je opisać słowami. Trzeba je po prostu zobaczyć na własne oczy.

Tak właśnie uczynił Kalle Ljunga, mieszkaniec Szwecji. Wybrał się on na najbardziej bezludny i nieprzyjazny kontynent świata, czyli Antarktydę, właśnie po to, by przygotować film, dzięki któremu będziemy mogli poznać ją bliżej.

Ljung w podróż zabrał aparat, kamerkę GoPro i drona, z pokładu którego nakręcił najpiękniejsze ujęcia. Efektem tej niezwykłej wyprawy jest ponad 250 godzin materiałów filmowych.

Reklama

Chłopak wybrał tylko najlepsze sceny, i za chwilę będzie mogli je ujrzeć na filmie ukazującym najbardziej dzikie i surowe oblicze tego tajemniczego kontynentu.

Kalle przez 16 dni podróżował wraz ze swoim ojcem, który ma zamiar spędzić 3 lata żeglując dookoła świata. Obaj spotkali się w Argentynie, skąd wyruszyli poprzez cieśninę Drake'a, 14 metrowym jachtem jego ojca, w stronę Antarktydy.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy