Apple z patentem na kontrolowanie naszego smartfonu

Zakaz fotografowania? Kto bym się nim przejmował... Wyciągamy smartfon, robimy zdjęcie i z bananem na twarzy przechodzimy dalej. Możliwe jednak, że w niedalekiej przyszłości po wyciągnięciu smartfonu będziemy mogli co najwyżej rzucić nierządnicą pod nosem i odejść.

Zakaz fotografowania? Kto bym się nim przejmował... Wyciągamy smartfon, robimy zdjęcie i z bananem na twarzy przechodzimy dalej. Możliwe jednak, że w niedalekiej przyszłości po wyciągnięciu smartfonu będziemy mogli co najwyżej rzucić nierządnicą pod nosem i odejść.

Zakaz fotografowania? Kto bym się nim przejmował... Wyciągamy smartfon, robimy zdjęcie i z bananem na twarzy przechodzimy dalej. Możliwe jednak, że w niedalekiej przyszłości po "wyciągnięciu smartfonu" będziemy mogli co najwyżej rzucić "nierządnicą" pod nosem i odejść.

Firma Apple opatentowała technologię, dzięki której, oprócz zablokowania robienia zdjęć i filmowania, możliwe jest nawet wprowadzenie smartfonu w stan uśpienia, czyniąc go na danym obszarze bezużytecznym. Gigant z Cupertino tłumaczy, że pozwoli to na uniknięcie nieprzyjemności związanych na przykład z dzwonkiem, który rozlega się podczas pogrzebu czy ważnego spotkania. Oczywiście jest w tym pewien sens, jednak wachlarz zastosowań opatentowanego rozwiązania może być zdecydowanie szerszy i niekoniecznie musi przyczynić się do ułatwienia nam życia.

Reklama

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy