Ferrari, Lamborghini, Maserati zamknięte po trzęsienu ziemi

Wczorajsze trzęsienie ziemi, które nawiedziło północne Włochy doprowadziło do śmierci 17 osób i sporych zniszczeń budynków, w tym wielu zabytków. Okazuje się także, że kataklizm dotknął także przemysł samochodowy. Region ten jest bowiem kolebką większości włoskich supersamochodów.

Wczorajsze trzęsienie ziemi, które nawiedziło północne Włochy doprowadziło do śmierci 17 osób i sporych zniszczeń budynków, w tym wielu zabytków. Okazuje się także, że kataklizm dotknął także przemysł samochodowy. Region ten jest bowiem kolebką większości włoskich supersamochodów.

Wczorajsze trzęsienie ziemi, które nawiedziło północne Włochy doprowadziło do śmierci 17 osób i sporych zniszczeń budynków, w tym wielu zabytków. Okazuje się także, że kataklizm dotknął także przemysł samochodowy. Region ten jest bowiem kolebką większości włoskich supersamochodów.

W regionie Emilia-Romania dotkniętym trzęsieniem ziemi swoje fabryki zlokalizowane mają między innymi marki takie jak Ferrari, Lamborghini, Maserati, Pagani i produkujące motocykle Ducati. Ziemia na północy Włoch zatrzęsła się już drugi raz w tym miesiącu jednak tym razem bilans ofiar śmiertelnych jak i strat materialnych jest dużo wyższy. Epicentrum trzęsienia miało miejsce około 40 km na północ od Bolonii na głębokości 10 km, która przede wszystkim przyczyniła się do tak dużych zniszczeń.

Reklama

Wstrząsy, choć nieznacznie, odbiły się również silnie reprezentowanym w tym regionie przemyśle motoryzacyjnym. Swoje fabryki na jeden dzień zamknęły produkujące supersamochody marki Ferrari jak i Lamborghini. Na taki sam ruch zdecydowała się także inna bardzo znana marka czyli Maserati. Według niepotwierdzonych doniesień jedynym zakładem produkcyjnym, który uległ fizycznemu zniszczeniu była właśnie fabryka Maserati zlokalizowana w Modenie.

Pozostałe przedsiębiorstwa, w tym Ducati wstrzymały produkcję i pozwoliły pracownikom udać do swoich rodzin. Obawiano się także wstrząsów wtórnych, które mogłyby spowodować jeszcze bardziej katastrofalne skutki i byłyby szczególnie niebezpieczne dla osób przebywających w budynkach. Na szczęście od wczoraj, mniej więcej od godziny 13 nie odnotowano większej aktywności sejsmicznej.

O wstrzymaniu pracy w swojej fabryce Ferrari poinformowało oficjalnie na Twitterze. Komunikat mówił: "Po trzęsieniu ziemi praca w fabryce została wstrzymana. Wszyscy pracownicy przyłączyli się do swych rodzin". Podobną informacja została wysłana z oficjalnego konta kierowcy F1 z teamu Ferrari Fernando Alonso. Dzisiaj wszystkie z wymienionych fabryk zaczęły pracę normalnie.

Źródło: , , ,

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy