Koniec krwawej wojny o wieloryby

Jeśli oglądaliście program "Wojny o wieloryby" na Animal Planet, z pewnością znacie załogi statków Sea Shepherd i Bob Barker, które od lat walczą z nielegalnymi połowami wielorybów na wodach Oceanu Południowego. Po ponad 25 latach wojny, którą ekolodzy toczą z japońskimi wielorybnikami, jest przełom.

Jeśli oglądaliście program "Wojny o wieloryby" na Animal Planet, z pewnością znacie załogi statków Sea Shepherd i Bob Barker, które od lat walczą z nielegalnymi połowami wielorybów na wodach Oceanu Południowego. Po ponad 25 latach wojny, którą ekolodzy toczą z japońskimi wielorybnikami, jest przełom.

Jeśli oglądaliście program "Wojny o wieloryby" na Animal Planet, z pewnością znacie załogi statków Sea Shepherd i Bob Barker, które od lat walczą z nielegalnymi połowami wielorybów na wodach Oceanu Południowego.

 

Japońscy wielorybnicy do tej pory zasłaniali się badania naukowymi prowadzonymi na tych ssakach, jednak odławianie ich w liczbie setek rocznie, z pewnością badaniami nazwać nie można.

 

Mięso wielorybów zamiast do analiz, trafia na stoły Japończyków, dla których wieloryby to wyjątkowy przysmak. Ekolodzy, z Paulem Watsonem na czele, za każdym razem, gdy Japończycy wyruszali do Antarktyki, deptali im po piętach, uniemożliwiając odławianie tych waleni. Czasem posuwali się do kontrolowanych zderzeń z jednostkami wielorybników, co elektryzowało opinię publiczną.

Reklama

 

Walka o wieloryby wydaje się zmierzać ku końcowi, ponieważ Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze (MTS), główny organ sądowy ONZ, ogłosił właśnie, że program odławiania wielorybów przez Japończyków jest działalnością handlową ukrytą pod osłonką badań naukowych.

 

Premier Japonii wyraziły jednocześnie "głębokie rozczarowanie". Ministerstwo Rybołówstwa po rzeczeniu sądu zdecydowało się wstrzymać tegoroczny sezon odłowów wielorybów, który miał się zgodnie z planem rozpocząć w bieżącym miesiącu.

 

 

Postępowanie sądowe trwało prawie 4 lata na wniosek Australii i Nowej Zelandii. Na skutek działań ekologów, w ostatnich latach połowy wielorybów były systematycznie ograniczane. Podczas, gdy w 2006 roku, w szczycie połowów, zabitych zostało 866 wielorybów, to w 2013 roku już tylko 103.

 

Japończycy zapowiedzieli, że teraz zwiększą intensywność badań nad wielorybami na wodach północnego Pacyfiku. Czy wojna o wieloryby przeniesie się w nowe regiony świata? Na liście ekologów obok Japonii znajdują się też Norwegia i Islandia, które, według nieoficjalnych danych, mogą przekraczać limity połowów.

 

 

Dlaczego wieloryby są tak ważne? Ponieważ są największymi ssakami na Ziemi, które odczuwają ból i potrafią się ze sobą porozumiewać. W dodatku ich liczebność w ciągu półwiecza spadła do zaledwie 1 procenta wobec stanu sprzed okresu masowych połowów.

 

W ich odchodach znajduje się żelazo, dzięki któremu w wodach Oceanu Południowego bujnie rozwija się fitoplankton, odpowiedzialny za pochłanianie dwutlenku węgla, a co za tym idzie, za ograniczanie skutków zmian klimatycznych.

Fragment programu "Wojny o wieloryby". Moment zdarzenie statku ekologów ze statkiem Japończyków.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy