Piramidy w śniegu - wielka manipulacja

Internet obiegło zaskakujące zdjęcie, na którym widoczne są słynne egipskie piramidy pokryte śniegiem. Ma to związek z pierwszymi od ponad 100 lat opadami śniegu w Kairze. Jednak czy zdjęcie jest prawdziwe?

Internet obiegło zaskakujące zdjęcie, na którym widoczne są słynne egipskie piramidy pokryte śniegiem. Ma to związek z pierwszymi od ponad 100 lat opadami śniegu w Kairze. Jednak czy zdjęcie jest prawdziwe?

Prawdą jest, że śnieg po raz pierwszy od 158 lat spadł w miniony piątek (13.12) na egipski Kair, a dokładniej na wschodnią część miasta, gdzie został sfotografowany na osiedlu Madinaty. Jest to najwyżej położona część stolicy Egiptu, sięgająca powyżej 250 metrów. Im dalej na zachód, czyli w głąb miasta, tym bliżej brzegów Nilu i tym jest niżej.

 

Nad samą rzeką jest o ponad 200 metrów niżej aniżeli w miejscu, gdzie spadł śnieg. Wobec tego białe krajobrazy, jak i same opady śniegu, obserwowano jedynie na wschodnim krańcu Kairu, zaś na pozostałym obszarze albo padał deszcz, albo też tylko wzrosła wilgotność na skutek pojawienia się niskich chmur.

Reklama

 

Tak też było w rejonie piramid w Gizie, które znajdują się około 35 kilometrów na zachód od osiedla Madinaty, na wysokości 65 metrów. Zdjęcie, które w ostatnich dniach obiegło internet poprzez serwis Twitter, było udostępniane ponad 12 tysięcy razy.

 

Ukazuje ono piramidy z lotu ptaka, pokryte śniegiem, podobnie jak okalająca je pustynia oraz dachy domów w Gizie (po lewej). Okazuje się, że autor zdjęcia wykonał je w zeszłym roku, ale w zupełnie innej kolorystyce (po prawej).

 

 

Fałszywe jest też zdjęcie obrazujące Sfinksa w śniegu. Powstało ono w okresie zimowym w popularnym parku rozrywki w Japonii, gdzie wiernie odwzorowano posąg. W tle widoczne są wzgórza oraz czubek Wieży Eiffla.

 

 

Aż trudno uwierzyć, że w czasach w których nie ruszając się z domu możemy śledzić codzienne życie mieszkańców najbardziej odległych miejsc na świecie, nadal zdarzają się sytuacje w których możemy dać się zwieść mediom społecznościowym, w dodatku nie mogąc zweryfikować tych informacji.

 

Na szczęście z Egiptu pochodzą jedne z najstarszych zapisków człowieka, dzięki którym wiemy, że poza piątkowym śniegiem, sypał on na stolicę tego kraju jeszcze co najmniej dwukrotnie, 10 stycznia 1639 roku oraz 10 stycznia 1855 roku.

 

Kilkukrotnie zdarzyły się też opady gradu i krupy śnieżnej, które jednak prawdziwym śniegiem nie były, mimo, że niektórzy je za niego wzięli. Opady śniegu w Egipcie są bardzo rzadkim zjawiskiem.

 

W lutym 1950 roku biało zrobiło się w Delcie Nilu, a w latach 1833, 1858, 1929 i 1950 w Aleksandrii. Najczęściej krajobrazy zabielają się na Półwyspie Synaj, gdzie na dużych wysokościach, np. w rejonie klasztoru Św. Katarzyny, sypie co kilka lat.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy