Robo-meduza napędzana wodorem

Wizja zbudowania maszyny działającej na zasadzie perpetuum mobile inspiruje wynalazców już od wielu wieków. Do tej pory niestety nie udało się urzeczywistnić tej idei, ale pewne jej elementy może mieć pływająca robo-meduza, która powstaje w USA.

Wizja zbudowania maszyny działającej na zasadzie perpetuum mobile inspiruje wynalazców już od wielu wieków. Do tej pory niestety nie udało się urzeczywistnić tej idei, ale pewne jej elementy może mieć pływająca robo-meduza, która powstaje w USA.

Wizja zbudowania maszyny działającej na zasadzie perpetuum mobile inspiruje wynalazców już od wielu wieków. Do tej pory niestety nie udało się urzeczywistnić tej idei, ale pewne jej elementy może mieć pływająca robo-meduza, która powstaje w USA.

Naukowcy z Uniwersytetu Teksańskiego i inżynierowie z Virginia Tech od pewnego czasu skupiają się na zbudowaniu pływającego modelu, którego ruch odbywa się na zasadach zaczerpniętych z przyrody. Główna inspiracją są meduzy. Mechanikę ich ruchów udało się odtworzyć dzięki zastosowaniu inteligentnych materiałów, których kształt może zmieniać się dzięki węglowym nanorurkom pod wpływem odpowiednich bodźców.

Reklama

Jednak to nie ruch jest tutaj najbardziej interesujący, a dużo ciekawsze wydaje się być źródło zasilania. Prawdopodobnie jest to pierwszy tego typu wynalazek na świecie, w którym efektywnie udało się wykorzystać energię pochodzącą z otoczenia. Robo-meduza może poruszać się dzięki reakcji chemicznej zachodzącej między wodorem i tlenem. W jej wyniku powstaje ciepło, które napędza sztuczne mięśnie robota. Dlatego też dla urządzenia tego nigdy nie zabraknie paliwa, którego składniki zawsze są najbliższym otoczeniu, co teoretycznie przekłada się na wieczne działanie.

Zespół pracujący nad robo-meduzą przyznaje, że ich wynalazek wymaga jeszcze dopracowania, ale koncepcja ta ma wielkie szanse i możliwości do dalszego rozwoju. Ich zdaniem mogłaby ona znaleźć zastosowanie w dziedzinach takich jak badanie morskiej flory i fauny czy w misjach ratunkowych. Na filmie możecie zobaczyć pierwsze podwodne próby z wykorzystaniem silników elektrycznych. Trzeba odróżnienie tego urządzenia od prawdziwej meduzy może być trudne.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy