Samochód vs śmigłowiec

Spór o to czy szybciej z punktu A do punktu B dotrzemy śmigłowcem czy samochodem pozbawiony jest raczej jakiegokolwiek sensu. Jednak wynik przestaje być już taki oczywisty jeśli weźmiemy pod uwagę wyścig na torze, a nie na zwykłej drodze i udział w stawce jednego z najlepszych samochodów sportowych ostatnich lat.

Spór o to czy szybciej z punktu A do punktu B dotrzemy śmigłowcem czy samochodem pozbawiony jest raczej jakiegokolwiek sensu. Jednak wynik przestaje być już taki oczywisty jeśli weźmiemy pod uwagę wyścig na torze, a nie na zwykłej drodze i udział w stawce jednego z najlepszych samochodów sportowych ostatnich lat.

Spór o to czy szybciej z punktu A do punktu B dotrzemy śmigłowcem czy samochodem pozbawiony jest raczej jakiegokolwiek sensu. Jednak wynik przestaje być już taki oczywisty jeśli weźmiemy pod uwagę wyścig na torze, a nie na zwykłej drodze i udział w stawce jednego z najlepszych samochodów sportowych ostatnich lat.

Taki niecodzienny wyścig miał miejsce podczas drugiego dnia Targa New Zealand. Za kierownicą zmodyfikowanego Nissana GT-R R35 zasiadł Steve Millen, natomiast za sterami śmigłowca pilot akrobatyczny Leigh Hopper. Ze względu na przepisy obowiązujące w czasie wyścigu Targa New Zealand prędkość samochodu została ograniczona do 200 km/h. Zobaczcie jak zakończyło się starcie śmigłowca z samochodem.

Reklama

from on .

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy