Tak wygląda (efektowna) awaria baterii li-ion

Baterie litowo-jonowe, które są najpowszechniejsze w naszym życiu, mają tendencję do tego, że czasem zawodzą, przegrzewają się gwałtownie stanowiąc zagrożenie nie tylko dla drogiego sprzętu elektronicznego ale także dla użytkownika. Naukowcy z University College London postanowili ostatnio przyjrzeć się dokładniej co dzieje się we wnętrzu akumulatorów w przypadku awarii.

Baterie litowo-jonowe, które są najpowszechniejsze w naszym życiu, mają tendencję do tego, że czasem zawodzą, przegrzewają się gwałtownie stanowiąc zagrożenie nie tylko dla drogiego sprzętu elektronicznego ale także dla użytkownika. Naukowcy z University College London postanowili ostatnio przyjrzeć się dokładniej co dzieje się we wnętrzu akumulatorów w przypadku awarii.

Baterie litowo-jonowe, które są najpowszechniejsze w naszym życiu, mają tendencję do tego, że czasem zawodzą, przegrzewają się gwałtownie stanowiąc zagrożenie nie tylko dla drogiego sprzętu elektronicznego ale także dla użytkownika. Naukowcy z University College London postanowili ostatnio przyjrzeć się dokładniej co dzieje się we wnętrzu akumulatorów w przypadku awarii.

Skierowali oni na baterie swoje kamery pozwalające nagrywać trójwymiarowy obraz termalny podczas pogrzania akumulatora do temperatury przekraczającej 250 stopni Celsjusza. Nagranie jakie udało im się uzyskać jest dość efektowne - widać jak jedna z baterii efektownie wybucha, podczas gdy w drugiej, przy około tysiącu stopni Celsjusza, miedziane wnętrze stopiło się i ciepło zostało dość gwałtownie rozproszone na zewnątrz.

Reklama

Oczywiście coś takiego raczej nie ma szans się zdarzyć w zwykłych warunkach, ale w przeszłości dochodziło już do wybuchania akumulatorów w smartfonach znajdujących się w kieszeni, a zatem badanie to jest bardzo ważne - lepsze zrozumienie mechanizmów awarii baterii pozwoli producentom lepiej się na to przygotować i nie chodzi tu tylko o małą elektronikę, lecz - jak pokazuje przypadek Dreamlinera, w którym początkowo akumulatory ulegały zapaleniu - także w nieco poważniejsze produkty (nie wspominając też o coraz powszechniejszych samochodach elektrycznych).

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy