Wielka planetoida przeleci obok Ziemi

Już za kilka dni niedaleko Ziemi (w skali kosmicznej) przeleci planetoida 1998 QE2. Ma ona prawie trzy kilometry długości, tak więc gdyby doszło do jej zderzenia z naszą planetą - skończyłoby się to zapewne wymarciem naszego gatunku.

Już za kilka dni niedaleko Ziemi (w skali kosmicznej) przeleci planetoida 1998 QE2. Ma ona prawie trzy kilometry długości, tak więc gdyby doszło do jej zderzenia z naszą planetą - skończyłoby się to zapewne wymarciem naszego gatunku.

Już za kilka dni niedaleko Ziemi (w skali kosmicznej) przeleci planetoida 1998 QE2. Ma ona prawie trzy kilometry długości, tak więc gdyby doszło do jej zderzenia z naszą planetą - skończyłoby się to zapewne wymarciem naszego gatunku.

Obiekt ten znajdzie się w najbliższym punkcie Ziemi 31 maja - przeleci on wtedy w odległości 5,8 miliona kilometrów od nas - czyli 15 razy dalej niż znajduje się Księżyc. Brzmi to na odległość bezpieczną (bo taką jest, nic nam nie grozi) lecz w skali kosmicznej można by powiedzieć, że planetoida minie Ziemię o włos. Można to sobie łatwiej uzmysłowić patrząc na grafikę niżej.

Reklama

Nie ma powodu do paniki, ale astronomowie i tak są bardzo podekscytowani - będą oni mogli z bardzo bliska przyjrzeć się obiektowi o rozmiarach jak ten, który doprowadził do upadku dinozaurów. A następna szansa na obejrzenie tej planetoidy z tak bliska będzie za ponad 200 lat.

Niestety do podejrzenia asteroidy konieczny będzie przynajmniej 70-metrowy teleskop radiowy. Nie martwcie się jednak, bo naukowcy z NASA mają zamiar wykonać szereg zdjęć tego obiektu z pomocą Deep Space Network oraz z Obserwatorium Arecibo.

Źródło:

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy