Ziemia pochłonęła osiem zabytkowych Corvette

W Narodowym Muzeum Corvetty w Bowling Green w USA, doszło wczoraj do niecodziennego wydarzenia, które wywołało duży smutek w świecie kolekcjonerów tych legendarnych samochodów. Otóż, nad ranem lokalnego czasu, pod częścią wystawową obiektu, powstał lej krasowy, który pochłonął aż osiem Corvette.

W Narodowym Muzeum Corvetty w Bowling Green w USA, doszło wczoraj do niecodziennego wydarzenia, które wywołało duży smutek w świecie kolekcjonerów tych legendarnych samochodów. Otóż, nad ranem lokalnego czasu, pod częścią wystawową obiektu, powstał lej krasowy, który pochłonął aż osiem Corvette.

W Narodowym Muzeum Corvetty w Bowling Green (Kentucky) w USA, doszło wczoraj (12.02) do niecodziennego wydarzenia, które wywołało duży smutek w świecie kolekcjonerów tych legendarnych samochodów.

Otóż, nad ranem lokalnego czasu, pod częścią wystawową obiektu, powstał lej krasowy, który pochłonął aż osiem zabytkowych Corvette. Co prawda, dziura w ziemi nie była duża (jak na tego typu zjawiska), gdyż miała 12 metrów szerokości i 9 metrów głębokości, jednak wyrządziła ogromne straty liczone w milionach dolarów.

Zniszczone samochody to m.in. ZR-1 Spyder i ZR1 "Blue Devil" z 2009 roku, czarna Corvetta z 1962 roku, milionowy egzemplarz białej Corvetty z 1992 roku oraz 1,5-milionowy egzemplarz białej Corvetty z 2009 roku.

Reklama

Pięć tych wyścigowych aut było własnością muzeum, a trzy koncernu General Motors. Zobaczcie poniższy film, na którym zarejestrowany został moment zapadnięcia się podłogi w muzeum.

Geekweek
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy