Reklama

Duński król pochowany w polskiej wsi? Nowe odkrycie archeologów

Zespół archeologów zlokalizował najbardziej prawdopodobne miejsce pochówku króla Danii i Norwegii z X w., Haralda Gormsona Sinozębego. To właśnie od przydomku tego króla pochodzi nazwa technologii Bluetooth.

Grobowiec znajduje się w miejscowości Wiejkowo położonej nad jeziorem Ostrowo, ok 5 kilometrów w linii prostej na południowy-wschód od Wolina w województwie zachodniopomorskim.
Prace odbywały się pod kierownictwem Marka Krydy, autora książki "Polska wikingów", członka Brytyjskiego Towarzystwa Archeologicznego.

Kurhan, który ma około 33 metry średnicy i 3 metry wysokości był do tej pory niewidoczny, ponieważ wybudowano na nim kościół. Odkrycie było możliwe dzięki wykorzystaniu teledetekcji satelitarnej, a dokładniej technologii LIDAR, która pomaga archeologom prześwietlić teren przy użyciu lasera, bez konieczności kopania w terenie.

Reklama

Według archeologów kościół powstał minimum 70 lat po pogrzebie. Wybudowali go księża Jomsborga i Wiejkowa w latach 1050 - 1125.

W 2014 roku, w wyniku prac prowadzonych przez szwedzkiego archeologa Svena Rosborna znaleziono złotą monetę znaną jako Curmsun Disc z inskrypcjami wspominającymi króla Wikingów jako Władcę Duńczyków, Skanii i twierdzy Jomsborg. Okrycie to pozwoliło naukowcom przypuszczać, że gdzieś w pobliżu znajduje się grób Haralda Sinozębego.

Kim był Harald Sinozęby?

Sinozęby był królem Danii i południowej części Norwegii rządzącym w X w. Zasłynął dzięki chrystianizacji Danii.

Według niektórych historyków, jeszcze za życia ojca, w 980 r. syn Haralda, Swen Widłobrody, ogłosił się królem. Harald zbiegł do Jomsborga, czyli najprawdopodobniej dzisiejszego miasta Wolin, gdzie wkrótce zmarł. Warto dodać, że przydomek prawdopodobnie pochodzi od ciemniejszego zęba władcy. Według badaczy nadany został dopiero po jego śmierci.

Co wspólnego ma Harald Sinozęby z technologią Bluetooth?

Pomysłodawcą nazwy był, pochodzący ze Szwecji Jim Kardach. Inżynier z Doliny Krzemowej był zafascynowany Haraldem Sinozębym. Uznał on, że ta technologia jednoczy urządzenia różnych marek, tak jak Sinozęby zjednoczył Skandynawię.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy