Reklama

Internet Explorer pochowany. Przeglądarka doczekała się wyjątkowego pożegnania

Kilka dni temu, 15 czerwca 2022 roku, firma Microsoft przestała udzielać wsparcia swojej znanej na całym świecie przeglądarce. Internet Explorer po trwającej niemalże 27 lat przygodzie oficjalnie stał się częścią historii, do której z pewnością wielu z nas będzie wracać z uśmiechem na twarzy. Pewien Koreańczyk postanowił stworzyć z tej okazji wyjątkowy nagrobek.

Gdy Internet Explorer został wydany na stanowisku prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej urzędował jeszcze Lech Wałęsa, o młodym, nikomu nieznanym, początkującym skoczku narciarskim - Adamie Małyszu - nikt jeszcze nie słyszał, a Igi Świątek i Huberta Hurkacza nie było nawet na świecie. Trzeba przyznać, że od 16 sierpnia 1995 roku trochę się pozmieniało.

Niemalże 27 lat później historia popularnej przeglądarki dobiegła końca. 15 czerwca 2022 roku firma Microsoft oficjalnie odcięła się od udzielania jakiegokolwiek wsparcia technicznego kultowemu Internetowi Explorerowi.

Reklama

Warto przypomnieć, że przez lata produkt ten nie miał sobie równym na rynku przeglądarek internetowych. Przez ponad dekadę internauci najczęściej decydowali się korzystać właśnie z niego, co pozwoliło mu zapisać się w historii jako zwycięzca wojny przeglądarek - jednego z ważniejszych wydarzeń w historii internetu.

Oczywiście w późniejszym czasie Internet Explorer stawał się coraz bardziej przestarzały i wadliwy, przez co zyskał tytuł "przeglądarki służącej wyłącznie do pobieranie innych przeglądarek". Tak też został zapamiętany przez większość osób.

Zobacz także: Google i tajne kody. Wpisz je w wyszukiwarce, a mocno się zdziwisz

Internet Explorer pochowany

W tym gronie znalazł się między innymi koreański inżynier Jung Ki-young, który zdecydował się upamiętnić Internet Explorer, stawiając mu wyjątkowy nagrobek. Pomnik stanął w kawiarni brata Junga w mieście Gyeongju (Korea Południowa).

Na płycie oprócz nazwy przeglądarki, jej logo oraz okresu funkcjonowania znalazła się również krótka inskrypcja "Był dobrym narzędziem do pobierania innych przeglądarek".

Koreańczyk swoją relację z produktem Microsoftu określił jako coś pomiędzy miłością a nienawiścią. Właśnie taki był Internet Explorer. Nic dodać, nic ująć. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: internet | internet explorer | Korea Południowa | nagrobek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy