Problem w tym, że Gill i Ken Murdochowie nie mają i nigdy nie mieli żadnej gry komputerowej. Nieważne, czy pirackiej czy też oryginalnej. Co więcej, nigdy też w żadną nie grali. W dodatku małżeństwo utrzymuje, że dopiero z pozwu dowiedziało się, co to są sieci peer-to-peer.
Przypadek państwa Murdoch prawdopodobnie nie musi być odosobniony. Największa witryna wymiany plików - Pirate Bay, aby zmylić firmy monitorujące sieć, wstawia losowe adresy IP w listy z plikami. W przypadku korzystania z niezabezpieczonego bezprzewodowego dostępu do internetu może to owocować pozywaniem do sądu niewinnych osób oskarżanych o nielegalną wymianę w sieciach P2P.








