Tymczasem takim atakiem jest właśnie robak, kryjący się w attachmencie sslpatch.exe. Robak ten dekoduje wszystkie nasze aplikacje z rozszerzeniem .exe, sprawiając, że stają się niedostępne, sprawdza także, czy jest otwarte połączenie z Internetem i wyszukuje w folderze My Documents pliki z rozszerzeniem .ht*, kopiuje dostępne adresy e-mailowe i rozsyła się pod nie.
Źródło informacji: ENTER Infoserwis








