Reklama

Burger z chrupkami. Fast food epoki mediów społecznościowych

Dodatki do niektórych dań mogą zaskoczyć. Czy dodawanie chrupek, albo jajka do burgera to dobry pomysł? /123RF/PICSEL

Reklama

Burger z chrupkami, kanapka z chipsami - to zaledwie kilka z najdziwniejszych kombinacji kulinarnych, które łączą fast food i przekąskę w jednym daniu. Zwykle pojawiają się sezonowo, jednak przez żołądek często trafiają do serc konsumentów.

Rozdarci między przekąską a niezdrowym daniem? Niepotrzebnie, wiele sieci fast food pokazuje, że można połączyć obie grzeszne przyjemności. Jedni takie kulinarne wariacje jak burger z serowymi chrupkami mogą uznać za coś niedorzecznego, dziwnego i niespotykanego, ale intrygującego. Ciekawość może okazać się pierwszym stopniem do kulinarnego piekła. Albo nieba.

"Wszystkie te dziwaczne elementy, nietypowe połączenia i zestawienia produktów, mogą wydawać się czymś z pogranicza fantastyki, ale w przypadku sieci fast food nic nie jest tak skuteczne jak nowe produkty, które są jednocześnie znane i nieznane" - wyjaśnia na łamach BBC Adam Chandler, autor książki "Drive-Thru Dreams", która bada związek między fast foodem a amerykańskim życiem.

Reklama

Jak podkreśla Chandler, takie połączenia wywołują zaskoczenie, ciekawość, ale przede wszystkim są skrojone, a w zasadzie upichcone, na miarę współczesnego, cyfrowego konsumenta. "Te wymyślne oferty wystartowały w ostatnich latach, ponieważ zostały starannie opracowane, nie tylko do użytku fizycznego, ale także do użytku cyfrowego" - mówi Chandler i dodaje: "Grają dobrze na wyobraźnię młodych ludzi, cieszą się wysoką klikalnością i ilością lajków w mediach społecznościowych".

To właśnie na młodych konsumentów zorientowane są sieci fast food. Jak wskazuje Jennifer Harris, dyrektor ds. inicjatyw marketingowych w Rudd Center for Food Policy & Obesity na University of Connecticut w Stanach Zjednoczonych, młodzi ludzie bardziej niż o swoje zdrowie, dbają o popularność, chcą być postrzegani jako ci fajni. "Wszyscy ich znajomi widzą w mediach społecznościowych, że kupili i zjedli tę naprawdę fajną, nową rzecz" - zauważa. A potem moda na to rozprzestrzenia się w tempie ekspresowym, co zaspokaja apetyty zarówno producentów, jak i konsumentów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy