Reklama

Superjacht z automatycznymi żaglami. Nowy standard luksusu

Powstał projekt jednego z najbardziej luksusowych jachtów na świecie /Steve Kozloff/Solent News & Photo Agency /Getty Images

Reklama

Na świecie powstał już niejeden superjacht, którym zachwycały się miliony ludzi. Konstruktorzy próbują prześcigać siebie nawzajem. Najnowszy projekt superjachtu Caribù zaskoczył wielu znawców tematu, ponieważ pierwszy raz twórcy pomyśleli o automatycznie składanych żaglach, które będą sporym ułatwieniem dla żeglarzy.

Główną zaletą i wyróżnikiem jachtu jest to, że posiada system przechylania masztów. Każdy z nich jest w stanie opuścić się o 70 stopni do przodu, aby zmniejszyć swoją wysokość z 72 metrów do 40 metrów.

Umożliwia to superjachtowi przepływanie pod mostami i innymi konstrukcjami przerzuconymi nad wodą. Dzięki chowającym się żaglom Caribù ma otwarty dostęp do dróg wodnych takich jak Kanał Panamski czy do portów w San Francisco, San Diego i wielu innych znaczących miastach.

Reklama

Inną ciekawą cechą jachtu jest fakt, że żagle można w pełni zautomatyzować, chowając je i wysuwając w zależności od potrzeb. Jest to możliwe dzięki systemowi obrotu Solid Sail o 360 stopni. W praktyce oznacza to, że kapitan łodzi nie musi się martwić o kierunek wiatru podczas podnoszenia/opuszczania żagli. 

Ten system żaglowy jest nie tylko innowacyjny, ale również bardzo wytrzymały. Powinien on wytrzymać co najmniej 20 lat. Żagle są również z natury prostsze, bezpieczne i praktyczne w użyciu. 

Superjacht ma aż 113 metrów długości i jest na nim sześć pokładów. Statek jest również wyposażony we własny hangar lotniczy z obszarem lądowania, który może pomieścić trzy małe śmigłowce lub 2 śmigłowce średniej wielkości. 

Ma też dwa duże dźwigi, których można używać do załadunku i rozładunku specjalistycznego sprzętu badawczego lub innego bagażu.

Dla właściciela superjacht będzie wyposażony w przestronny, prywatny apartament oraz spory basen. Dla gości jacht posiada 2 apartamenty typu master, które z łatwością pomieszczą do 14 gości i 20-osobową załogę. Jest również wyposażony w podgrzewane poręcze i podgrzewane drzwi, aby zapewnić ochronę przed mrozem na wypadek rejsów w tereny podbiegunowe.

Jednostka może pływać z prędkością 15 węzłów (28 km/h) przez 6000 mil morskich (11 112 km) przy użyciu samego silnika wysokoprężnego, ale zasięg ten można znacznie rozszerzyć dzięki hybrydowym układom dieslowo-elektrycznym i żaglowym. Jego kadłub jest wystarczająco mocny, aby przebić się przez umiarkowanie gruby lód. 

Wszystkie te cechy sprawiają, że nowy superjacht Caribù jest klasą samą w sobie, a szczęśliwy właściciel z pewnością go pokocha. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy