Reklama

Potężne amerykańskie drony MQ-9 Reaper w rękach Ukraińców?

Ukraina może otrzymać amerykańskie drony MQ-9 Reaper. Obecnie dysponuje tureckimi Bayraktar TB2, ale maszyny z USA to zupełnie inna liga. Ukraińcy z ich pomocą mogą o wiele szybciej likwidować znacznie większe kolumny pojazdów rosyjskich agresorów.

Ukraina może otrzymać amerykańskie drony MQ-9 Reaper. Obecnie dysponuje tureckimi Bayraktar TB2, ale maszyny z USA to zupełnie inna liga. Ukraińcy z ich pomocą mogą o wiele szybciej likwidować znacznie większe kolumny pojazdów rosyjskich agresorów.
Amerykańskie drony MQ-9 Reaper dla Ukrainy /123RF/PICSEL

Amerykańskie drony MQ-9 Reaper to maszyny dysponujące niesamowitymi możliwościami. Ukraińska armia mogłaby z ich pomocą zadać potężne ciosy rosyjskim żołnierzom. Eksperci uważają, że losy wojny mogłyby się mocno zmienić na korzyść Ukraińców.

Ukraińscy urzędnicy spotkali się w zeszłym tygodniu w Waszyngtonie z przedstawicielami General Atomics, kalifornijskim producentem dronów wojskowych, w tym MQ-9 Reaper. Zapowiedzieli oni, że mają dostępne maszyny do natychmiastowego transportu w dowolny rejon świata. Szefostwo firmy oświadczyło, że jeśli Joe Biden da zielone światło, to drony dotrą na Ukrainę w ciągu kilku dni.

Reklama

- Mamy teraz samoloty dostępne do natychmiastowego przeniesienia - powiedział mi rzecznik General Atomics C. Mark Brinkley. - Dzięki wsparciu rządu USA te samoloty mogą znaleźć się w rękach ukraińskich pilotów wojskowych w ciągu kilku dni - dodał.

Obecnie ukraińska armia korzysta z powodzeniem z tureckich dronów Bayraktar TB2. Niestety, jest ich ograniczona ilość, a nowych raczej nie będzie. Tymczasem to właśnie dzięki nim i ręcznej broni przeciwpancernej, Ukraińcy tak świetnie odpierają ataki agresora. Dostarczenie amerykańskich dronów mogłoby usprawnić pacyfikację rosyjskich konwojów pojazdów i doprowadzić do odbicia okupowanych miast.

Tym bardziej, że porównywanie tureckiego TB-2 do amerykańskiego MQ-9 jest jak porównywanie Humvee do pasażerskiego sedana. 

MQ-9 ma o połowę większą rozpiętość skrzydeł, 8 razy większą masę, jest 3 razy szybszy i dysponuje 10 razy większym zasięgiem od TB-2. Bez problemu mógłby dokonywać ataków rakietowych na Moskwę. MQ-9 ma jednak dużą wadę. Jest o wiele droższy od TB-2. Cena jednego tureckiego drona to od 1 do 2 milionów dolarów, tymczasem jeden MQ-9 kosztuje 32 miliony dolarów.

Dron był rozwinięciem koncepcji Predatora. Jest od niego większy i lepiej wyposażony. Jego turbośmigłowy silnik generuje moc 950 KM i jest zdecydowanie mocniejszy od tłokowego silnika Predatora o mocy 119 KM. Pozwala to Reaperowi przelecieć 15 razy większą odległość, rozwinąć trzykrotnie większą prędkość. MQ-9 Reaper może przenosić maksymalnie 1360 kg uzbrojenia podwieszanego na sześciu węzłach podskrzydłowych. Jest tym samym o wiele lepiej uzbrojony niż Predator.

General Atomics przyznało, że wraz z przekazaniem dronów musi przygotować szkolenie dla ukraińskich pilotów. Chociaż nie będzie to problemem, to jednak trzeba to uczynić, ponieważ Ukraińcy mają doświadczenia w obsłudze radzieckiego sprzętu, a amerykański to zupełnie inny poziom technologiczny.

Prawdopodobnie Ukraińcy otrzymają drony MQ-9 Reaper jeszcze w kwietniu, ponieważ NATO i USA rozpoczęły realizację nowego etapu pomocy Ukrainie w walce z Rosją. Eksperci uważają, że armia ukraińska nie tylko dalej będzie bronić miast i odzyskiwać te już okupowane, ale również rozpocznie większe ataki na rosyjskie terytoria, by utrudnić dostawy zapasów dla żołnierzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy