Reklama

Solarny dron Zephyr bije kolejny rekord. 3 tygodnie bez lądowania

Solarny Zephyr od Airbusa jest najbardziej zaawansowanym pseudosatelitą na świecie. Właśnie pobił rekord w kategorii najdłuższego, nieprzerwanego lotu. Przyszłość tkwi w takich urządzeniach.

Zephyr-S to nowy solarny dron wyposażony w dwa silniki

Ostatnio coraz popularniejsze stają się pseudosatelity, czyli samoloty solarne, które mogą latać na wysokości ok. 20 kilometrów ponad powierzchnią Ziemi. Wielu specjalistów ze świata technologii uważa, że przyszłość nie należy do satelitów, ani mikro-satelitów, tylko do tego typu maszyn, które są wykonane z najnowocześniejszych, ultralekkich i niezwykle wytrzymałych materiałów oraz napędzane są energią Słońca.

Firmy technologiczne zainteresowane są zapewnieniem dostępu do Internetu na terenach pozbawionych wszelakiej infrastruktury naziemnej oraz prowadzeniem obserwacji z powietrza. Widzą one przyszłość rozwoju swoich projektów w statkach powietrznych typu HAAPS (High-Altitude Pseudo Satellites), czyli pseudosatelitach dużych wysokości, łączących zalety dronów i satelitów.

Reklama

Najdłuższy lot Zephyra trwał dokładnie 25 dni, 23 godziny i 57 minuty. Mówimy tutaj o mniejszej wersji, która waży 50 kilogramów i dysponuje ładownością do 2,5 kilograma. Większa wersja, Zephyr-S posiada masę 75 kilogramów, oferuje udźwig do 5 kilogramów, dysponuje rozpiętością skrzydeł na poziomie 25 metrów i może spędzić w powietrzu ok. 18 dni.

Inżynierowie z firmy Airbus chwalą się, że ich maszyna może również spędzić w przestworzach nawet 36 dni, ale na razie z dwoma lądowaniami. W produkcji jest już jeszcze wydajniejsza wersja, która będzie nie tylko lżejsza, ale również będzie oferowała większy udźwig i może pobić wszelkie rekordy długości lotu.

Trzeba tutaj podkreślić, że nowe Zephyry-S zasilane są przez system paneli solarnych i wydajne akumulatory, które dostarczają zieloną energię do dwóch silników elektrycznych. Docelowo maszyny z łatwością mają przetrwać w powietrzu przez nawet 180 dni.

Eksperci tłumaczą, że takie solarne drony są przyszłością programów obserwacyjnych. Ich starty i loty są bardziej przyjazne dla środowiska naturalnego od misji rakiet z satelitami. Produkcja pojazdów powietrznych i ich eksploatacja wiąże się ze znacznie mniejszą emisją gazów cieplarnianych do atmosfery.

Co ciekawe, Pentagon niedawno zapowiedział, że będzie stawiał na nowe pojazdy obserwacyjno-komunikacyjne. W tym celu armia USA nawiązała współpracę z firmą Skydweller Aero. Zbudowała ona i z powodzeniem testuje solarnego drona Skydweller, który może unosić się w przestworzach bez przerwy przez 90 dni.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje