Reklama

To nie był zwykły zawał serca? Poważne zarzuty w związku ze stanem Siergieja Szojgu

Minister obrony Federacji Rosyjskiej już od jakiegoś czasu nie pojawia się publicznie u boku Putina. Ma to związek z jego aktualną kondycją zdrowotną. Okazuje się, że zawał serca mógł być tak naprawdę próbą zamachu na jego życie.

Od samego początku wojny Siergiej Szojgu był zaangażowany w konflikt i występował publicznie u boku Władimira Putina. Nic dziwnego, w końcu pełni on funkcję Ministra Obrony Federacji Rosyjskiej od 2012 roku. Przez ten czas był jednym z najbardziej zaufanych ludzi Putina. Od pewnego momentu w marcu Szojgu stał się o wiele mniej widoczny podczas konferencji. Okazuje się, że przyczyną jest jego stan zdrowotny. Szojgu miał przejść zawał serca i znajdować się na oddziale intensywnej terapii. Niektórzy twierdzą, że minister obrony wypadł z łask Putina, a zawał został sztucznie wywołany w celu wyeliminowania go ze sceny politycznej.

Reklama

Leonid Nevzlin, rosyjski biznesmen jest jedną z osób, które uważają, że zawał serca Sergieja Szojgu nie wystąpił naturalnie, lecz była to próba zabójstwa, gdyż polityk nie jest już ulubieńcem Władimira Putina. Shojgu co prawda był ostatnio widziany na wideokonferencji z Putinem i innymi ministrami podczas rozmów na temat rozwoju Arktyki, ale nic nie mówił, a jego mimika była dość ograniczona. Pojawiają się spekulacje, że Kreml wykorzystuje wcześniejsze nagrania z Siergieje Shojgu. To nie byłaby pierwsza taka manipulacja ze strony Kremla. Sam polityk ma nadal znajdować się na oddziale intensywnej terapii.

Według Nevzlina nieobecność Szojgu jest elementem czystki, jaką Władimir Putin ma urządzać w najwyższych szczeblach dowódczych. Biznesmen dodał, że 20 rosyjskich generałów zostało aresztowanych w Rosji i oskarżonych o defraudację 10 miliardów dolarów przeznaczonych na działania wojenne w Ukrainie.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Władimir Putin | Siergiej Szojgu | Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy