Reklama

USS "Gerald R. Ford". Testy wytrzymałościowe nowego lotniskowca

Testy wytrzymałościowe nowego amerykańskiego lotniskowca /JACKSON ADKINS/AFP /East News

Reklama

Wybuch potężnej głowicy może przerazić. Amerykanie detonowali ładunek tuż przy burcie swojego najnowszego lotniskowca USS "Gerald R. Ford". W ten sposób testują wytrzymałość konstrukcji i jakość wykonania prototypów kluczowych typów okrętów.

W ramach testów tuż obok okrętu zdetonowano pod wodą ładunek wybuchowy o masie 18 143 kg (40 tys. funtów), co wywołało falę sejsmiczną o magnitudzie 3,9 stopnia w skali Richtera. Test zrealizowano w odległości 170 km od wybrzeży Stanów Zjednoczonych.

Założenie prób jest takie, że testowany okręt musi przetrwać skutki bliskiej detonacji, by móc kontynuować działania bojowe. Mają one symulować detonacje głowic torpedowych, min morskich lub eksplozje na innych okrętach rażonych w pobliżu lotniskowca przez przeciwnika. Oczywiście są one bardzo ryzykowne, gdyż mogą wywołać uszkodzenia, ale taki też jest ich cel, aby odnaleźć słabe punkty nowej konstrukcji i je wyeliminować 

Zapowiedź realizacji serii testów wstrząsowych nowego lotniskowca pojawiła się 13 maja br. Testy wstrząsowe zwykle składają się z serii trzech detonacji podwodnych, choć Amerykanie pozostawili sobie możliwość ograniczenia ich do dwóch. Decyzja była kontrowersyjna, gdyż jeszcze 7 maja rzecznik prasowy US Navy potwierdził wcześniejsze doniesienia prasowe, że cztery z jedenastu magnetycznych wind uzbrojenia nadal nie zostało certyfikowanych do eksploatacji. Proces certyfikacji ma się zakończyć jednak w tym roku.

Reklama

Pierwotnie ogłoszono chęć zrealizowania testów z nowym lotniskowcem na początku sierpnia 2015 roku. Jednak z uwagi na fakt, iż testy wstrząsowe opóźniają oddanie okrętu do służby, w 2018 roku US Navy ogłosiła, że chce jednak zrealizować je na drugim okręcie budowanym w ramach programu CVN 21 Future Carrier Programme, czyli przyszłym USS "John F. Kennedy" (CVN-79). Jednakże komisja sił zbrojnych Senatu z nieżyjącym już Johnem McCainem na czele zażądała realizacji tych prób na już opóźnionym prototypowym USS "Gerald R. Ford" - i tak też się stało.

Problemy z windami uzbrojenia AWE nie są jedynymi najnowszego lotniskowca. Wcześniej, w pierwszym tygodniu czerwca 2020 podczas prób wzdłuż wschodniego wybrzeża USA okręt doznał awarii prototypowej katapulty elektromagnetycznej. Usterkę naprawiono na morzu, ale okręt powrócił wcześniej niż planowano do bazy w Norfolk.

Ostatnie testy wstrząsowe amerykańskiego lotniskowca zrealizowano w 1987 z udziałem USS Theodore Roosevelt (CVN-71), typu Nimitz. Niemniej takie próby realizowano także z innymi jednostkami US Navy. Warto tu wymienić fregaty rakietowe klasy LCS: USS Jackson (LCS-6) typu Independence i USS Milwaukee (LCS-5) typu Freedom w 2016 roku, okręt desantowy USS Mesa Verde (LPD-19) typu San Antonio w 2009, śmigłowcowiec desantowy USS Wasp (LHD-1) typu Wasp w 1990 czy krążownik rakietowy USS Mobile Bay (CG-53) typu Ticonderoga w 1987 roku.

Nowy lotniskowiec został zbudowany w oparciu o kadłub jednostek typu Nimitz. Zmieniono jednak wiele elementów hangaru i pokładu lotniczego, gdzie nowy układ katapult. Największą widoczną zmianą jest przesunięcie wyspy bardziej ku rufie. Dzięki wprowadzonym zmianom lotniskowiec jest w stanie obsługiwać 25 proc. więcej lotów dziennie. USS Gerald R. Ford kosztował 13 mld dol., o 2,5 mld więcej niż początkowo zakładano.

Rafał Muczyński/Sławek Zagórski

Milmag / Interia.pl
Dowiedz się więcej na temat: lotniskowiec | militaria

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy