Reklama

Plotkowanie: Fundament człowieczeństwa

Stare przysłowie z Kambodży mówi: "Plotka jest jak pochodnia. Bez strażnika spali się od niej cała wieś." Warto o tym pamiętać zanim weźmie się kogoś na języki.

Plotka to niesprawdzona lub kłamliwa pogłoska, powodująca utratę dobrego wizerunku osoby, której dotyczy. Plotka jest w dużej mierze produktem fantazji wysnutej z wątłych poszlak, zależnej od indywidualnych zainteresowań, dowolnie rozbudowywanych w ogólniejszą pozorną informację. Plotkowanie zwykle przebiega wśród osób, które darzą się zaufaniem i zacieśnia więzy między plotkującymi.

Przed plotką się nie obronisz

Plotkuje się wśród sąsiadów, w rodzinie i w zakładzie pracy, a z kolportowania plotek utrzymują się profilowane media. Według naukowców to skutek wpływu, jaki plotkowanie miało na rozwój naszego gatunku. Dlaczego właściwie ludzie plotkują? Według ekspertów plotkuje się z nudów, albo by komuś zaszkodzić. Prywatnie plotki używa się najczęściej jako broni do zwalczania przeciwników w życiu codziennym i zawodowym. Wpływa na to fakt, że przed plotką nie sposób się obronić, za to ten kto plotkę puścił w obieg, łatwo może się tego wyprzeć, Może powiedzieć, że żartował, albo ktoś wprowadził go w błąd.

Co? Kto? Z kim?

Plotkowano od zawsze, ale współcześnie rola plotki znacząco się zwiększyła, bo niektóre plotki mają globalny zasięg. "Co komuś wyszeptano do ucha, to często słychać na sto mil wokoło", mówi starochińska maksyma, ale w dobie mediów elektronicznych przekazuje ona głębszą prawdę, niż tysiąc lat temu. Co, kto, komu, za ile - takie wiadomości absorbują uwagę milionów. I coraz mniej ważne się staje, czy rozpowszechniane informacje to fakty, czy zwykłe plotki.

Groźne skutki plotki

Badacze wskazują, że może ona nieść skrajnie odmienne efekty. Przykładowo, im mniejsza jest społeczność, tym skutki plotki są groźniejsze. W małym miasteczku, lub w zakładzie pracy, plotka staje się naprawdę dokuczliwa i może zniszczyć komuś karierę zawodową lub życie prywatne. Inaczej sprawa wygląda w przypadku celebrytów. Plotki opublikowane w wielkim nakładzie w kolorowych czasopismach lub w plotkarskich serwisach internetowych zwykle działają na korzyść znanych osób. To że ktoś sławny rozwodzi się, albo nie wiedzie mu się w interesach, przyciąga uwagę wielu przeciętnych osób, bo pokazuje, że i celebryci miewają kłopoty. Z kolei oplotkowana znana osoba staje się jeszcze bardziej znana, jej popularność rośnie, a to podnosi wysokość płaconych takiemu celebrycie honorariów za występy w mediach, udział w reklamach, czy role w filmach.

Plotka poprawia samopoczucie

Inny jeszcze aspekt plotki odkryła dr Kathryn Waddington z Uniwersytetu Londyńskiego. Według tej badaczki plotkowanie w zakładach pracy ma pozytywny wpływ na samopoczucie pracowników, bo pomaga im zmniejszyć stres wynikający z braku poczucia bezpieczeństwa w firmie.Plotka może też znacząco i to na korzyść zmieniać ludzkie postawy, co podają wyniki badań uczonych z Queen's University w Belfaście opublikowane w naukowym czasopiśmie "Human Behavior".

Plotka może uszlachetniać

Jak ustalił irlandzki zespół kierowany przez dr Jareda Piazza i dr Jesse M. Beringa, groźba oplotkowania przez znajomych wpływa na zachowania ludzi - koryguje je i uszlachetnia. Na przykład z obawy o pomówienie o skąpstwo, ludzie stają się hojniejsi dla członków swojej społeczności. Co istotne, w tym mechanizmie płeć osoby obawiającej się oplotkowania nie odgrywa istotnej roli. Według irlandzkich uczonych, obawa przed plotkami, iż ktoś jest sknerą, może leżeć u podstaw działalności charytatywnej większości zamożnych ludzi. Skąd wziął się zwyczaj plotkowania?

Plotka nas odróżnia

Według dr Nicole Hess, antropologa z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara, plotkę wymyśliły kobiety, które będąc słabszymi fizycznie od mężczyzn wynalazły broń pozwalająca podstępnie zniszczyć przeciwnika w małej społeczności. Najnowsze badania dowodzą jednak, że plotkowanie może być dużo dawniejsze i mieć większe znaczenie dla naszego gatunku, niż dotąd zakładano. Według ustaleń dr Nicholasa Emlera z University of Surrey w Wielkiej Brytanii, to właśnie zdolność i potrzeba plotkowania odróżnia człowieka od innych naczelnych.

- Ludzkość rozwinęła język, by plotkować o współplemieńcach - twierdzi dr Emler. - Z kolei rozwój języka, coraz bardziej złożone formy komunikacji wpłynęły na powstawanie coraz większych społeczeństw, a to zapewniło sukces ewolucyjny właśnie naszemu gatunkowi.

Reklama

Fundament człowieczeństwa

Według brytyjskiego uczonego, plotkowanie nie zasługuje na negatywną opinię, bo jest fundamentalne dla "człowieczeństwa". Badania dr Emlera dowodzą, że ok. 80 proc. kontaktów między ludźmi polega na wymianie informacji społecznych, tych prawdziwych i tych domniemanych, a więc faktów i plotek. Dla większości ludzi fakty i plotki są równie ważne. Plotkowanie nie musi więc owocować tylko negatywnymi skutkami.

Tadeusz Oszubski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy