Reklama

Zarejestrowano największe do tej pory trzęsienia ziemi na Marsie. Co tam się dzieje?

Trzęsienia ziemi na Marsie są rejestrowane od 2019 roku za pomocą sejsmometru wbudowanego w lądownik InSight. W ostatnich dniach naukowcy zarejestrowali dwa bardzo silne, jak na marsjańskie warunki, trzęsienia. Jak się okazało, były one bardzo interesujące dla naukowców.

Na Marsie odnotowano trzęsienia o magnitudzie 4,2 i 4,1 - są one pięć razy silniejsze niż poprzednie największe zarejestrowane trzęsienie na tej planecie.

Dzięki takim badaniom będziemy w stanie dowiedzieć się więcej o wewnętrznej budowie Marsa, w szczególności o jego granicy pomiędzy jądrem planety a płaszczem. W dalekiej przyszłości wiedza ta może być wykorzystana przy budowie marsjańskich baz, czy nawet kopalni.

Trzęsienie o magnitudzie 4,2 pochodziło (z oznaczeniem S0976a) z rejonu Valles Marineris, który odznacza się olbrzymimi kanionami. Ich głębokość wynosi 7 km! Wcześniejsze zdjęcia, wykonane przez satelity, dokumentowały występowanie tam szeregu uskoków i osuwisk, co wskazywałoby na aktywność sejsmiczną tego terenu. Udokumentowane trzęsienie jest pierwszą potwierdzoną aktywnością tego typu.

Reklama

Naukowcy nie mogli ustalić dokładnej lokalizacji drugiego trzęsienia ziemi (z oznaczeniem S1000a). Jednak powstało ono po drugiej stronie planety względem pierwszego. Określono, że fale sejsmiczne przekroczyły granicę jądra-płaszcza Marsa. Wyjątkową cechą tego zdarzenia był fakt, że była to najdłużej trwająca zarejestrowana energia sejsmiczna na Marsie, która trwała aż 94 minuty.

Oba trzęsienia znajdują się w tak zwanej "strefie cienia" - jest to strefa po przeciwnej stronie planety względem miejsca, w którym znajduje się InSight. Po raz pierwszy lądownik i jego czujniki zarejestrowały trzęsienie Marsa z tak ogromnej odległości.

Czujniki były w stanie zarejestrować te wydarzenia dzięki falom PP i SS, które nie podążają bezpośrednio od epicentrum, ale odbijają się co najmniej raz od powierzchni.

"Rejestrowanie zdarzeń w strefie cienia rdzenia jest prawdziwym krokiem w naszym zrozumieniu Marsa" - mówi geofizyk Savas Ceylan z ETH Zürich w Szwajcarii.

"[S1000a] ma widmo częstotliwości znacznie bardziej podobne do rodziny zdarzeń, które zostały określone jako płytkie trzęsienia ziemi, więc to zdarzenie mogło wystąpić w pobliżu powierzchni" - mówi  sejsmolog planetarny Anna Horleston z University of Bristol w Wielkiej Brytanii.

Dodaje także: "S0976a wygląda jak wiele zdarzeń, które zlokalizowaliśmy w Cerberus Fossae (obszar rozległych uskoków), które mają szacowaną głębokość modelowane około 50 kilometrów i jest prawdopodobne, że to zdarzenie ma podobny, głęboki mechanizm źródłowy."

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Mars | InSight | trzęsienie ziemi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy