Reklama

Gigantyczne wirusy atakują mikroskopijne glony w arktycznym jeziorze episzelfowym

Choć tytuł brzmi dość dziwacznie, jest zgodny z prawdą. Naukowcy przeprowadzili szczegółowe badania ekosystemu znajdującego się w wodach rzadko spotykanego typu jeziora episzelfowego. Badania te są niezmiernie ważne z punktu widzenia zmian klimatu.

Analizy zostały przeprowadzone w jeziorze episzelfowym Mile Fiord, które oddalone jest od bieguna północnego o około 800 km. Jednak należy zacząć od wytłumaczenia, czym jest jezioro tego typu. Jezioro episzelfowe to naturalny zbiornik zawierający słodką wodę, który powstał wskutek zamknięcia odpływu wody z fiordu przez lodowiec szelfowy. Napływająca od góry słodka woda z powodu różnic w gęstości, tworzy warstwę na powierzchni gęstszej słonej wody morskiej. Jeziora tego typu są unikatowymi obszarami, które nie mają stałego dna — dno stanowi styk wody słodkiej i wody słonej. W skrócie: jest to warstwa słodkiej wody "wciśnięta" między lód znajdujący się na powierzchni a słoną wodą zalegającą od dołu.

Reklama

Nowe badania wskazują, że jezioro Mile Fiord zdominowane jest przez mikroby i "stoi nad przepaścią" z powodu globalnego ocieplenia i zmian klimatu. Ponadto naukowcy odkryli niecodzienną "społeczność wirusową" w słodkiej wodzie jeziora, której różnorodność jest zdecydowanie większa aniżeli "społeczności" bytującej w niżej zalegającej wodzie słonej. Jeziora tego typu mogą istnieć przez wieki i mogą tworzyć rzadkie oraz unikatowe ekosystemy.

Badania tajemniczego środowiska jeziora episzelfowego

Naukowcy pobrali próbki wody z jeziora Mile Fiord, a następnie dokonali sekwencjonowania DNA odnalezionych mikrobów. Zidentyfikowali różnego rodzaju wirusy, w tym "gigantyczne" wirusy zwane Megaviricetes, które są kilkakrotnie większe niż normalnie występujące wirusy - są one tak duże, jak bakteria.

Jak mówi Thaler, cechą charakterystyczną wirusów jest to, że są one mniejsze nawet od najmniejszych znanych bakterii i przenoszą tylko kilka genów. Jednak w ciągu ostatnich 20 lat naukowcy odkryli, że "gigantyczne" wirusy są stosunkowo podobne do bakterii pod względem wielkości i genomów.

Badacze jeszcze nie wiedzą, w jaki sposób większość wirusów wpływa na mikroskopijne glony zamieszkujące to niezwykłe jezioro. Naukowcy w swoim artykule piszą: "Wirusy są kluczem do zrozumienia polarnych ekosystemów wodnych, które są zdominowane przez mikroorganizmy. Jednak badania społeczności wirusowych są trudne do interpretacji, ponieważ zdecydowana większość wirusów jest znana tylko z fragmentów sekwencji, a ich taksonomia, gospodarze i repertuar genetyczny są nieznane". Piszą także: "[...] wirusy wpływają również pośrednio na społeczność (glonów - red.), wpływając na metabolizm gospodarza".

- Jeziora episzelfowe były kiedyś bardziej powszechne w Arktyce, ale teraz są niezwykle rzadkie. Jeśli zapora lodowa pęknie — co miało miejsce w innych fiordach — wówczas jezioro Milne Fiord Epishelf zostanie utracone na zawsze - powiedziała Thaler.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy