Reklama

Pierwsze takie Zimowe Igrzyska Olimpijskie w historii. Naturalnego śniegu nie będzie

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu organizowanie Zimowych Igrzysk Olimpijskich bez wykorzystania naturalnego śniegu wydawało się czymś nierealnym. Ale właśnie przekonujemy się, że to możliwe, bo jak wynika z najnowszego raportu Loughborough University, sportowcy w Pekinie będą rywalizowali niemal w 100 procentach na kryształkach lodu wytworzonych przez specjalne maszyny. Co więcej, już wkrótce ma się to stać codziennością.

O ile stosowanie sztucznego śniegu do zaśnieżania pojedynczych stoków nie jest czymś niezwykłym i wszyscy zdążyliśmy się do tego przyzwyczaić, o tyle używanie go do pokrycia całego kompleksu olimpijskiego stanowi z pewnością wydarzenie bez precedensu. 

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Pekinie w 2022 roku będą pierwszymi, gdzie niemal w 100 procentach użyty zostanie właśnie sztuczny śnieg.

Co więcej, taka sytuacja będzie występować w przyszłości coraz częściej ze względu na nieuniknione zmiany klimatyczne. Ocieplanie naszej planety powoduje szereg konsekwencji dotykających w szczególności sportowców uprawiających sporty zimowe.

Reklama

Zbliża się koniec Zimowych Igrzysk Olimpijskich?

Wzrost temperatury sprawia, że utrzymywanie ośrodków narciarskich jest coraz trudniejsze i co za tym idzie, coraz kosztowniejsze. Wiążąca się z tym mniejsza liczba kompleksów sportowych powoduje, że o wiele ciężej uzyskać do nich dostęp, przez co także mniej młodych osób zacznie uprawiać takie dyscypliny. 

Być może, za kilkadziesiąt lat Zimowe Igrzyska Olimpijskie po prostu przestaną istnieć. Podobny los może czekać wiele sportów zimowych.

Innym, bardziej bezpośrednim, skutkiem sztucznego naśnieżanie jest zdecydowanie większe ryzyko kontuzji, a nawet śmierci. Twarde struktury lodowe mogą okazać się zabójcze między innymi w przypadku upadków freestylowców. Wielu sportowców porównuje wywrócenie się na takiej powierzchni do wywrócenia się na betonie.

Warto również wspomnieć o ekologicznych reperkusjach omawianego zjawiska. Sztuczny śnieg o wiele wolniej się roztapia, opóźniając wzrost roślin. W dodatku jego skład chemiczny może wpłynąć na bioróżnorodność środowiska oraz zakłócać wegetację. Natomiast hałas wytwarzany przez armatki śnieżne szkodzi wielu lokalnym gatunkom.

Co ciekawe, Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Lake Placid w 1980 roku były pierwszymi, w których użyto sztucznego śniegu. Minęły zaledwie 42 lata i w Pekinie w 2022 roku już zastąpił on całkowicie ten naturalny. 

Łącznie na potrzeby imprezy w Chinach wytworzone zostanie około 1,2 miliona metrów sześciennych sztucznego śniegu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy