Reklama

Najbardziej niedorzeczne trasy kolejowe. Tory wiodą przez stadion piłkarski

Kolej znana jest człowiekowi od dawien dawna i przez wiele lat zdążyła ewoluować do dzisiejszego, niezwykle zaawansowanego poziomu. W tak zwanym międzyczasie powstały wszelkie standardy bezpieczeństwa czy restrykcje dotyczące przeróżnych aspektów technicznych, które z roku na rok są coraz bardziej zaostrzane. Mimo to wciąż na całym świecie możemy spotkać doprawdy absurdalne trasy kolejowe, które przykładowo biegną przez środek stadionu piłkarskiego czy nawet bloku mieszkalnego.

Stadion piłkarski w Čiernym Balogu

Słowacki klub piłkarski "TJ Tatran Čierny Balog" zapisał się na stałe w historii piłki nożnej. W przeciwieństwie do większości innych drużyn nie wywalczył on tego miejsca dzięki licznym sukcesom czy wychowaniu światowych gwiazd. Otóż pomógł mu w tym nietypowy stadion, przez który przechodzi trasa kolejowa.

Gdy w trakcie meczu słychać głośny gwizd niemal zawsze odpowiada za niego sędzia. W tym przypadku jego autorem nieraz jest przejeżdżający pociąg, którego trasa wiedzie idealnie pomiędzy polem do gry a trybunami.

Jedni powiedzą, że jest to dosyć niebezpieczne połączenie, inni natomiast chwalą miejsce za niepowtarzalny klimat. Ten drugi aspekt sprawia, że koneserzy futbolu zjeżdżają się z całego świata, aby móc odwiedzić to wyjątkowe miejsce, które znajduje się w samym środku Słowacji w niewielki wsi Čierny Balog.

Reklama

Pojawia się pytanie, co było pierwsze - stadion czy kolej. Otóż prawidłową odpowiedzią jest "kolej", gdyż zbudowano ją już na początku XX wieku. W 1982 roku zawieszono jej działalność, w związku z czym postanowiono wybudować tuż przy niej boisko piłkarskie. Wkrótce kolej reaktywowano i tak stworzono ten piłkarski unikat.

Targ na torach Maeklong

W Tajlandii znajduje się iście szalony targ umiejscowiony na trasie kolejowej Maeklong. Przez większość dnia lokalni sprzedawcy wystawiają na nim swoje towary na torach, a gdy na horyzoncie pojawi się pociąg błyskawicznie chowają je, by po jego przejeździe móc ponownie położyć je w tym samym miejscu.

Wspomniane miejsce dzięki swojej wyjątkowości stało się popularną atrakcją turystyczną przyciągającą mnóstwo turystów. Ten fakt zwiększył oczywiście sprzedaż produktów, ale również doprowadził do większej ilości niebezpiecznych incydentów. Przyjezdni, chcąc zrobić idealne zdjęcie, często nie zdają sobie sprawy z potencjalnego zagrożenia.

Oczywiście od razu nasuwa się pytanie, czy przypadkiem w tak ekstremalnych okolicznościach nie zdarzają się przypadki śmiertelnych potrąceń. Nie powinno to raczej nikogo zdziwić, ale odpowiedź niestety brzmi "tak".

Stacja Liziba

W chińskim Chongqing zbudowano dosyć nietypową stację metra. Otóż znajduje się ona dosłownie pośrodku bloku mieszkalnego, a dokładniej ujmując między szóstym a ósmym piętrem budynku.

Stacja Liziba powstała w 2004 roku i stanowi część drugiej linii lokalnego metra. Od początku planowano, że powstanie ona właśnie w 19-piętrowym obiekcie i tak też się stało. Wkrótce miejsce to zyskało status atrakcji turystycznej.

Mieszkańcy bloku rzekomo nie narzekają na hałas przejeżdżających pociągów, który tłumiony jest za pomocą specjalistycznych urządzeń. Podobno nie jest on głośniejszy od tego generowanego przez zwykłe urządzenia domowe. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy